KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Piątek, 12 kwietnia, 2024   I   07:58:49 PM EST   I   Juliusza, Lubosława, Wiktoryny
  1. Home
  2. >
  3. STYL ŻYCIA
  4. >
  5. Trochę historii

Leon Frankowski - powstaniec styczniowy

Ewa Michałowska-Walkiewicz
24 marca, 2023

Leon Frankowski - powstaniec styczniowy

Leon Frankowski, przyszedł na świat dnia 25 marca 1843 roku w Liwkach na Podlasiu. Zmarł on natomiast w dniu 16 czerwca 1963 roku w Lublinie. Był on komisarzem Rządu Narodowego, a przede wszystkim powstańcem styczniowym.

Pochodzenie

Był synem ziemianina Feliksa. Matką jego była pani Julia z Marcinkiewiczów. Od roku 1857, Leon uczęszczał do warszawskiego Instytutu Szlacheckiego. Od roku 1860 Leon Frankowski został przeniesiony do gimnazjum realnego. Przyłączył się z biegiem czasu do swoich starszych braci Jana I Stanisława, którzy działali w organizacjach konspiracyjnych.

Udział w manifestacji

Leon brał też udział w manifestacji na pogrzebie pani Katarzyny, wdowy po generale Sowińskim. Za demonstracyjne zniszczenie ogrodzenia ogrodu gimnazjalnego, który należał do Aleksandra Wielopolskiego, Leon trafił do więzienia. Najaktywniej szerzył on zawsze idee Ludwika Mierosławskiego, pierwszego dyktatora powstania styczniowego. Tuż przed wybuchem powstania styczniowego, z ramienia Komitetu Centralnego Narodowego, został powołany Leon Frankowski na komisarza okręgu lubelskiego.

Rok 1863

Na początku roku 1863, Leon Frankowski zainicjował zjazd komisarzy wojewódzkich, gdzie samodzielnie ustalono wybuch powstania. Leon Frankowski przedstawił tę decyzję Komitetowi Centralnemu, za co został na krótko pozbawiony wolności. Zwolniony dzięki poręczeniom, szybko zorganizował oddział złożony ze studentów puławskich, z którym ruszył do powstania. Na czele tego oddziału Frankowski zdobył z rąk kozackich Kazimierz Dolny. Pod Kurowem zdobył furgon pocztowy z ogromną sumą pieniędzy. Z biegiem czasu, w Słupczy oddział jego został rozbity. Ranny Frankowski schronił się w Sandomierzu, ale tam został ujęty i po wyleczeniu postawiony przed sądem wojskowym w Lublinie. Nie godząc się na współpracę z Rosjanami, został powieszony.

Na miejscu dawnych koszar, znajduje się tablica pamiątkowa.