Strach przed marszem przeciw strachowi w Brukseli

Organizatorzy odwołali marsz, który pod hasłem "Nie dla strachu" miał kilka dni temu przejść ulicami Brukseli jako odpowiedź na ostatnie ataki dżihadystów, w których zginęło w tym mieście 31 osób, a około 300 zostało rannych. Decyzję podjęto… ze strachu przed możliwym zagrożeniem terrorystycznym.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
31 marca, 2016
Post thumbnail default dark

– Rozumiemy emocje naszych obywateli i to, że chcą wyrazić co czują, ale ponosimy odpowiedzialność, by wszystko odbyło się w bezpiecznych warunkach. Apelujemy więc, by odłożyć demonstrację – powiedział na konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych Belgii Jan Jambona.

Organizatorzy przyjęli ten apel ze zrozumieniem i odwołali marsz, w którym miało pójść około 6 tysięcy osób, uznając bezpieczeństwo za priorytet.

To rozsądna decyzja i dowód racjonalnego podporządkowania się obywateli zarządzeniom władz. Może należało jednak wcześniej porozmawiać w MSW na temat sensowności przygotowania takiej formy pokojowego protestu, bo odwołanie marszu, w którym miano demonstrować brak obaw przed islamskimi terrorystami ze strachu przed nimi propagandowo i politycznie nie wygląda zbyt dobrze, a dżihadyści mogą zacierać ręce.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter