Jak spacer to tylko po linie
Był on znany z szeregu wspinaczek po elewacjach budynków i akrobacjach na linie. Często czynił tak w Krakowie no i oczywiście we Lwowie. Zapraszany był on często na różne uroczystości, aby uświetnić je swoimi występami. Podobno najchętniej zapraszali go górnicy ze Śląska.
Na ulicy Akademickiej
Zginął w czasie występu we Lwowie. Wtedy to chodził po linie, która była rozpięta między budynkami na ul. Akademickiej. Po tym zdarzeniu po Lwowie krążyła piosenka o Polińskim. Drugim działającym w tym czasie akrobatą ulicznym, był Feliks Nazarewicz.











