Stanisław Soyka i św. Jan Paweł II: więź przez sztukę i wiarę

Zmarły wczoraj Stanisław Soyka był artystą głęboko zainspirowanym św. Janem Pawłem II. Spotkanie z Papieżem w Watykanie w 2003 roku oraz wcześniejsze doświadczenia młodości sprawiły, że w twórczości muzyka Ojciec Święty zajął istotne miejsce. Soyka podkreślał, że św. Jan Paweł II emanował prawdziwą charyzmą i reprezentował ewangeliczne przesłanie miłości i tolerancji.

File65673f32c8f51author202311290840
Vatican News
23 sierpnia, 2025
Stanislaw soyka i sw jan pawel ii wiez przez sztuke i wiare kat
Foto: Wikimedia
Karol Darmoros

Pierwsze spotkania

“Jego głos i dobra energia prowadzą mnie przez życie. Nadają kierunek” – mówił artysta o Janie Pawle II w wywiadzie dla “Rzeczpospolitej”. Wypowiadając te słowa Stanisław Soyka był już uznanym artystą, który z okazji kanonizacji Papieża Polaka w 2014 roku wykonał “Tryptyk Rzymski” podczas koncertów w Krakowie i w Rzymie.

Ale związki i wspomnienia zmarłego wokalisty o Janie Pawle II sięgają lat 70. W rozmowie z TVP Stanisław Soyka wspominał, że w połowie tamtej dekady jego ojciec zabrał go, wówczas licealistę, na Pielgrzymkę Mężczyzn i Młodzieńców do sanktuarium maryjnego w Piekarach Śląskich. Pojawił się tam również ówczesny metropolita krakowski, kardynał Karol Wojtyła. “To był bodajże 1975 rok i moment, kiedy mówił tak – ‚Äòczłowiek pracy ma prawo do odpoczynku, ma prawo do tego, żeby w niedzielę nie pracować, ale mało tego, ma prawo, żeby w sobotę nie pracować’. To był postulat bardzo ważny, świetnie przyjęty. To był pierwszy raz, kiedy usłyszałem ten głos i dobro, które płynęło z jego ust” – opowiadał Stanisław Soyka.

Kolejne wspomnienie to rok 1979 i pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski. Wówczas 20-letni Soyka znalazł się w milionowym tłumie rodaków witających Papieża w Krakowie. “Przeszył mnie dreszcz, jaki do tej pory nigdy nie był moim udziałem. To człowiek, którego sama obecność już była takim błogosławieństwem” – wspominał.

Wychowanek Soboru i Oazy

W innym wywiadzie, cytowanym przez Aleteia, artysta mówił wprost o swej duchowości. “Jestem wychowankiem Soboru Watykańskiego II. Ruch oazowy otworzyły mi oczy. Sprawił, że ten młody, wątpiący chłopak, znalazł miejsce w życiu” – powiedział Stanisław Soyka. W rozmowie z “Rzeczpospolitą” dodawał też, że choć nie pozostał członkiem tej wspólnoty, to starał się praktykować jej zasady. “Udało się księdzu Blachnickiemu, przy wydatnej pomocy kardynała Wojtyły, moje pokolenie impregnować na głupotę, dewocję i inne złe rzeczy” – podkreślał.

[openx_strefa:0]

“Tryptyk Rzymski” w Watykanie

Najważniejszym artystycznym spotkaniem Soyki z Papieżem było wykonanie “Tryptyku Rzymskiego”, poematu św. Jana Pawła II. 4 listopada 2003 roku, w dniu imienin Ojca Świętego, artysta zaprezentował w Watykanie muzyczną interpretację papieskich medytacji.

Soyka, cytowany przez KAI, wspominał, że bardzo stresował się tym występem. “Doszła tam świadomość, że występujemy przed Ojcem Świętym. Pamiętam, że w drugiej części medytacji dokonałem kilku skrótów i zastanawiałem się, jak Papa na to zareaguje. Później obejrzałem film z koncertu i zauważyłem, że papież podniósł w pewnej chwili głowę, zamyślił się, zajrzał do książki po przełożeniu kilku stron” – powiedział kompozytor.

“Jak zwróciłem się, żeby mu się pokłonić, 10 razy powiedziałem “Dziękuję Ci”. Papa spojrzał na mnie i powiedział ‚Äòbrawo'” – relacjonował w wypowiedzi dla Polskiego Radia. W innej z rozmów Soyka przyznał, że było to jego jedyne osobiste spotkanie ze św. Janem Pawłem II.

W wywiadzie dla “Gazety Lubuskiej” przyznał, że poproszony o skomponowanie muzyki do poematu Papieża, początkowo był onieśmielony lekturą “Tryptyku Rzymskiego”. “Dwadzieścia razy do tego wracałem, aż któregoś dnia w głowie coś mi się otwarło. Wreszcie poczułem, że wiem o co chodzi i muzyka zaczęła pisać się sama. Porwały mnie pierwsze cztery wersy: zatoka lasu zstępuje w rytmie górskich potoków, ten rytm objawia mi Ciebie, Przedwieczne Słowo… Nawet teraz mam dreszcze, gdy to mówię” – opowiadał Stanisław Soyka.

“Jestem pokoleniem JP2”

Artysta nie ukrywał, że nauczanie papieża ma dla niego charakter osobistego drogowskazu. W rozmowie z magazynem “Uroda Życia” kompozytor podkreślił, że jest “pokoleniem JP2”. “Jedno ze zdań Karola Wojtyły brzmi tak: wymagam od siebie, choćby inni ode mnie nie wymagali. Ja się tym kieruję i nie oglądam na to, co ktoś mówi” – mówił. W tym samym wywiadzie, oceniając, że “nie jest od przebaczania sobie i od nieprzebaczania”, Soyka akcentował swą wiarę w Miłosierdzie Boże. W rozmowie z “Rzeczpospolitą” kompozytor i wokalista zaznaczył, że Jan Paweł II powiedział Polakom wiele mądrych rzeczy a w dodatku emanował charyzmą. “Dziś to słowo straciło na znaczeniu. Nadużywa się go. Jan Paweł II emanował prawdziwą charyzmą, bo reprezentował to, co jest najważniejsze w Ewangelii – miłość i tolerancję” – stwierdził.

Cywil przekazujący tradycję

“Tryptyk Rzymski” w interpretacji Stanisława Soyki otrzymał Fryderyka za najlepszy album z muzyką poetycką i zdobył status złotej płyty. W kwietniu 2011 roku Soyka wydał album “W blasku światła”, z muzyką do poematów Jana Pawła II, nagrany wspólnie z Andrzejem Piasecznym. Muzykę skomponował też Seweryn Krajewski. Mówiąc o swej twórczości, Soyka podkreślał, że nie czuje się specjalistą od muzyki sakralnej a jedynie “cywilem, któremu zależy na tym, żeby przekazać tradycję kolejnym pokoleniom”.

Artykuł sponsorowany

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułu, jego aktualność ani przedstawione informacje. W przypadku pytań prosimy o bezpośredni kontakt z autorem. Zdjęcia wykorzystane w artykule mają charakter ilustracyjny.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter