SLD, Jaruzelski, antylopa i skorpion

SLD bardzo chce uchodzić za postępową, europejską partię, nawiązującą wyłącznie do chlubnych tradycji polskiej lewicy, a więc brzydzącą się przemocą i totalitaryzmem. Przeszłość poważnie ciąży jednak na niej i daje znać o sobie w przewidywalnych momentach. Są nimi m.in. kolejne rocznice wprowadzenia stanu wojennego. Wtedy politycy Sojuszu zapominają o swoich szumnych deklaracjach i składają hołd…

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
17 grudnia, 2008
Post thumbnail default dark

Podobnie było w tym roku, chociaż tuż przed 13 grudnia CIA ujawniła przekazane jej w latach 1980-81 przez pułkownika Ryszarda Kuklińskiego dokumenty, z których jednoznacznie wynika, że stan wojenny wprowadzony został nie w obawie przed wkroczeniem do Polski wojsk Układu Warszawskiego, ale w obronie komunistycznej władzy. Wyprowadzając żołnierzy na ulice, gen. Jaruzelski działał również w swoim osobistym interesie.

Mimo to, Rada Krajowa SLD przyjęła w minioną sobotę uchwałę, w której stwierdziła m.in., że decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego “spowodowana była stanem wyższej konieczności, koniecznością zapobieżenia szerzącej się anarchii, groźby wojny domowej i zbrojnej interwencji z zewnątrz”.

Mało tego, gen. Jaruzelski został rozgrzeszony ze zbrodni, popełnionej na własnym narodzie, ponieważ – jak zapisano w uchwale – “powodowany odpowiedzialnością za los państwa, zdecydował się, jak sam przyznaje, na mniejsze zło”. Oceniając w ten sposób jego postępowanie, działacze SLD z dezaprobatą odnieśli się do “procesu osób, które podejmowały przed 27 laty trudną decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego”.

Ponieważ SLD zdaje sobie sprawę, że Polacy są nadal podzieleni w ocenie decyzji swego idola z 13 grudnia 1981 roku, w uchwale wyrażono “solidarność z generałem Wojciechem Jaruzelskim i innymi osobami, którym wytoczono proces o wprowadzenie stanu wojennego” i jednocześnie uznanie dla “tych wszystkich, którzy byli prześladowani oraz doznali cierpień za to, że chcieli urzeczywistnić marzenie o demokratycznej Polsce”.

Nie mogło także zabraknąć standardowego wezwania, “aby pamięć o tym wydarzeniu służyła tworzeniu klimatu porozumienia i pojednania narodowego, niezbędnego dla rozwoju Polski w XXI wieku, a nie działania dla zemsty i odwetu”.

Szef SLD Grzegorz Napieralski powiedział na konferencji prasowej po zakończeniu Rady Krajowej, że ta uchwała stanowi “dowód troski Sojuszu o pamięć historyczną i apel o nie zakłamywanie historii”.

“Mamy wrażenie, że dzisiaj politycy prawicy, szczególnie skrajnej prawicy, próbują zafałszować historię i przedstawić wydarzenia historyczne z okresu Polski Ludowej w całkowicie innym świetle, nie zważając na to, co działo się w tamtym czasie wewnątrz kraju, jak również jakie było otoczenie polityczne poza naszymi granicami” – stwierdził lider Sojuszu.

No cóż, niczego innego nie można się było spodziewać po ludziach, którzy nie potrafią i wcale nie chcą radykalnie odciąć się od złych korzeni swojej partii.

Przypomina mi to starą anegdotę o skorpionie, proszącym antylopę, aby przepłynęła z nim na swoim grzbiecie przez rzekę.

– Przecież ty mnie na pewno ugryziesz – powiedziała zdziwiona antylopa.
– To wtedy oboje utoniemy. Nie obawiaj się więc, moje życie jest dla mnie zbyt cenne – kusił skorpion.

Przekonana jego logiczną argumentacją antylopa po krótkim wahaniu zgodziła się na tę podróż. Kiedy dopływali już do drugiego brzegu, skorpion ukąsił ją.

– Co ty zrobiłeś? Zaraz zginiemy. A obiecywałeś, że nie zrobisz mi krzywdy w swoim własnym interesie – załkała antylopa.
– Wiem, ale taką już mam naturę – powiedział skorpion.

Życzę SLD, aby utonął jak najszybciej razem z generałem Wojciechem Jaruzelskim. Dla dobra Polski.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter