– Chcemy pokazać jak wiele zawdzięczamy przysłowiowej benedyktyńskiej pracy. Gdyby nie mnisi średniowieczni, to ogromna część spuścizny antyku nie przetrwałaby do dzisiejszych czasów. W jednej części naszej wystawy prezentujemy różne rękopisy z różnych czasów: i średniowieczne, i nowożytne. W drugiej zaglądamy do średniowiecznego skryptorium, gdzie można się przekonać jak trudna i żmudna była praca skryby – powiedziała krakowskiej rozgłośni Marta Sztwiertnia z Fundacji Chronić Dobro w Tyńcu.
Na czynnej do kwietnia przyszłego roku. wystawie oprócz starodruków można oglądać multimedialny pokaz sztuki iluminacji, czyli pięknego ilustrowania starych ksiąg, a także poznać różne kroje dawnego pisma, np. minuskułę karolińską i italikę.










