Rozpoczyna się prawdziwa komedia pomyłek. Arek sądzi, że Natalia to Elka, a Tomasz to Mikołaj… Dzięki siostrze do przyszłej panny młodej dociera, że coś w jej związku nie gra, skoro tak łatwo umówiła się na randkę z kimś innym. Przypomina też sobie swoją dawną pasję i postanawia wrócić do malowania. Sława z trudem znosi “fanaberie” córki, a Robert zabiera Natalię na warsztaty graffiti. Spędzają razem cudowny wieczór. Dziewczyna wreszcie przyznaje się narzeczonemu, że od pół roku nie studiuje.
Tymczasem w domu Sławy zaczyna się robić nerwowo. Kobieta wpada na pomysł założenia Elce profilu randkowego. Chwilę po rejestracji odzywa się do niej pierwszy zainteresowany… Sława spotyka się więc z chłopakiem z portalu, by sprawdzić, czy jest on odpowiednim kandydatem dla jej córki. Nadopiekuńcza rodzicielka stwierdza, że bez niej Elka nie poradzi sobie w miłości i kontynuuje własne poszukiwania na idealnego zięcia. Oczywiście za plecami głównej zainteresowanej.
Tomasz opowiada Sylwii o dniu spędzonym z Elą. W dziewczynie narasta zazdrość, nie chce żeby jej partner spotykał się z inną kobietą… Singielka kupuje prezent dla Tomasza w podzięce za jego pomoc. Proponuje mu spotkanie, lecz chłopak odmawia. Elka jest zawiedziona i zaskoczona, kiedy chwilę później wita Tomasza w drzwiach jej mieszkania. Widać, że znajomi z pracy świetnie się ze sobą czują. Atmosferę rujnuje nieoczekiwany telefon od Sylwii…












