Sejm uczcił zdrajcę Polski

0 listopada Sejm niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej zrobił coś wyjątkowo niegodnego swojej rangi: uczcił - na arbitralnie przyjęty przez marszałka wniosek posłów lewicy - minutą ciszy pamięć pochowanego dzień wcześniej byłego wicepremiera rządu PRL i ostatniego I Sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej - Mieczysława F. Rakowskiego.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
24 listopada, 2008
Post thumbnail default dark

To, co sądzę o człowieku, który całe swoje życie poświęcił utrwalaniu w Polsce sowieckiej władzy, a więc był zdrajcą własnego narodu, obszernie napisałem w zamieszczonym w portalu poland.us 14 listopada tekście pt. “Inteligentny wróg niepodległej Polski”.

Będąc nieprzyjemnie zaskoczony hołdem, jaki złożył komunistycznemu aparatczykowi nasz Sejm, udzieliłem na ten temat – jako rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie – wywiadu “Naszemu Dziennikowi” (ukazał się w numerze z 20 listopada, razem z podobną w duchu wypowiedzią senatora Prawa i Sprawiedliwości Piotra Łukasza Andrzejewskiego). Powiedziałem w nim, co następuje:

Rozumiem, że były wicepremier rządu PRL i I sekretarz KC PZPR jest godny szacunku dla środowisk, które realizowały w naszym kraju moskiewską rację stanu i były dumne z pełnienia roli kremlowskich namiestników nad Wisłą. Parlament wolnego państwa powinien być jednak bardziej ostrożny w szafowaniu minutą ciszy. Kiedyś odmówił jej jednemu z największych bohaterów najnowszej historii, śp. pułkownikowi Ryszardowi Kuklińskiemu, a teraz godzi się na hołd dla ewidentnego wroga Polski.

Tak właśnie mści się do dzisiaj taktyka “grubej kreski” i pożałowania godne zamazywanie moralnych, historycznych oraz politycznych różnic, sprzyjające wyłącznie wybielaniu zdrajców Polski, którymi byli wszyscy komuniści, zarówno “dogmatyczni”, jak i “postępowi”. Rakowski podobno należał do tej drugiej grupy, chociaż szereg jego zachowań zadawało kłam tej opinii.

Warto też przypomnieć, że zaledwie kilka miesięcy temu marszałek Sejmu RP z Platformy Obywatelskiej Bronisław Komorowski odmówił prośbie posłów PiS, aby uczcić minutą ciszy pamięć zmarłego w trakcie obecnej kadencji senatora ich klubu – dawniej aktywnego członka i parlamentarzysty Konfederacji Polski Niepodległej – Andrzeja Mazurkiewicza.

Wiem, że majestat śmierci każdego człowieka wymaga proporcjonalnego dla jego zasług szacunku. W jednych przypadkach należy go zademonstrować publicznie, w innych tylko prywatnie, w gronie rodziny i przyjaciół, ewentualnie wśród podobnie myślących osób.

Niekoniecznie trzeba go więc okazywać w Sejmie wolnej Polski człowiekowi, którego życiową misją była walka przeciw ludziom, domagającym się jej niepodległości, podczas gdy odmawia się tego szczególnego prawa osobom autentycznie zaangażowanym w pracę na rzecz owej idei.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter