Saturator raz jeszcze

Z czasami PRL wiążą się różne wspomnienia, nie zawsze tragiczne. Jedni z sentymentem przywołują z zakamarków pamięci miejskie autobusy typu "ogórek", drudzy wczasy pracownicze, jeszcze inni saturatory.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
27 czerwca, 2019
Post thumbnail default dark

Aby odświeżyć pamięć o tym ostatnim urządzeniu, ustawiono je w okolicach pomnika Jana Kiepury w Sosnowcu. Można z niego skorzystać za darmo, otrzymując wodę czystą lub z sokiem. Jedyne co różni współczesny saturator od peerelowskiego to jednorazowe, plastikowe kubki.

Gromadzący się przed nim w dniach tropikalnych upałów, jakie zapanowały ostatnio w Polsce, starsi ludzie tłumaczą młodszym, dlaczego podawaną kilkadziesiąt lat temu w szklankach wielokrotnego użytku (mytych, a raczej płukanych w obiegu zamkniętym) wodę z saturatora popularnie nazywano gruźliczanką.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter