Mali czytelnicy znajdą przykład, który jasno pokazuje, jak przydatna w życiu jest znajomość alfabetu i umiejętność pisania. To pozycja skierowana do młodych czytelników rozpoczynających swoją przygodę z literami i pisaniem. Ilustratorka stara się nadać literom wyrazisty charakter i specyficzne cechy osobowości. Czy jej się udało? Oceńcie sami.
W każdej książce znajduje się plakat z alfabetem oraz papierowy robot do wycięcia i samodzielnego sklejenia. Dzięki temu dzieci i ich rodzice mogą się wspólnie bawić i uczyć. Poznawać i utrwalać alfabet oraz wykonać wspólnymi siłami robota z papieru, co znowu, pozwala dziecku kształtować swoją wyobraźnię i uczy podstaw myślenia przestrzennego i konstruowania.
Dla rodziców, którzy zastanawiają się, czy kupić tę książkę, mam specjalne przesłanie: Nauka czytania i pisania jest jak komenda “Start”, dla biegaczy. Trudno dogonić innych, gdy na początku startujemy z opóźnieniem.
Tytułowa bohaterka dzięki stworzonemu przez siebie robotowi poznaje Alphabotsa, wysłannika Rady Starszych Listów, który wprowadza ją w świat liter. Dużo się tam dzieje, a sam Alphabots ratuje Sally w bardzo trudnej sytuacji.
Nauka od podstaw to klucz do sukcesu, to bilet do lepszego życia. Dzieci, które potrafią czytać i pisać, radzą sobie znacznie lepiej w szkole i w życiu niż te, które mają z tym problemy. Książka ta pomaga rodzicom i ich dzieciom nabyć pierwsze podstawowe umiejętności czytania i pisania, a to stanowi podstawę do dalszej nauki.
Amazon.com: Sally Meets the Alphabots eBook : Rokicki, Piotr, Weber, Penny: Kindle Store
O AUTORZE
Piotr Rokicki urodził się w Polsce, kiedy Związek Radziecki kontrolował połowę Europy w tym Polskę. Nie było telewizji kolorowej, telefonów komórkowych ani Internetu. W szkole uczył się języka rosyjskiego; jedyną rozrywką było czytanie książki i kłótnie. Grał w piłkę nożną i rugby oraz ćwiczył strzelectwo. Kiedy miał 16 lat i wracał ze szkoły, w powietrzu unosił się zapach gazu łzawiącego, na ulicach stały czołgi, a patrole wojska i milicji chętnie zachęcały młodzież swoimi klubami do szybkiego powrotu do domu.
W wieku 20 lat został żołnierzem i służył w jednostce powietrzno-desantowej. Skakał ze spadochronem i pełzał po błocie, aby przygotować się na atak “złych kapitalistów” na jego “wielki” socjalistyczny kraj.
Po kilku latach wszystko się zmieniło; do Polski przyszła wolność, za którą zapłaciono krwią strajkujących. Pojawiły się nowe technologie: telefony komórkowe i komputery, a świat się otworzył. To jakby zabrać kogoś prosto z małej wioski na Alasce do Nowego Jorku, szok.
Po wielu innych zmianach los sprowadził autora przez kanał La Manche na Wyspy Brytyjskie, gdzie mieszka i pracuje do dziś. Po wielu doświadczeniach i zmianach Piotr nigdy się nie poddał i odnalazł się w nowej rzeczywistości. Było to możliwe tylko dzięki książce. Dzięki umiejętności czytania i pisania zyskał odpowiednią wiedzę i wsparcie, aby lepiej zrozumieć i zaakceptować ten dziki świat. Zrozumienie roli tej niezbędnej umiejętności dało mu impuls do napisania książek, które mogłyby pomóc najmłodszym w nauce alfabetu.
Być może młodzi ludzie nie będą musieli przechodzić wielu zmian, ale umiejętność czytania i pisania jest dla biegaczy jak polecenie “START”. Łatwiej dogonić pozostałych, gdy zaczniemy z opóźnieniem.















