Aby kontynuować ekshumacje prowadzone w tym miejscu przez specjalny zespół Instytutu Pamięci Narodowej pod kierunkiem profesora Krzysztofa Szwagrzyka trzeba przenieść blisko 200 grobów ludzi pochowanych na dołami śmierci w latach 80 (często członków reżimu PRL). Z ich rodzinami prowadzone są negocjacje.
“Do tej pory na przenosiny zgodziło się już prawie 3/4 rodzin. Jak ustalił nasz reporter, w 142 przypadkach (na 194 postępowania) udało się uzyskać zgodę na przeniesienie grobu. Jeszcze w lutym będą w tej sprawie podpisywane dokumenty. W 37 przypadkach rokowania z rodzinami jeszcze trwają – zaplanowane są kolejne spotkania” – czytamy na stronie internetowej Radia.
Tylko trzy rodziny absolutnie nie chcą słyszeć o przeniesieniu szczątków swoich bliskich. W tej sytuacji wojewoda musi odczekać przepisowe 3 miesiące.
“Pewien kłopot dotyczy jednak samego przenoszenia grobów, a potem wznowienia poszukiwań przez ekspertów IPN. Okazało się, że w przetargu trzeba wybrać firmę, która przeniesie szczątki i przygotuje nowe groby. To może potrwać kilka miesięcy, dlatego historycy IPN-u mogliby wrócić na <Łączkę> później niż wczesną wiosną, czyli tak jak planowali” – napisano na stronie RMF.











