Rozjechał dziecko na stoku narciarskim i uciekł

Komendant Wojewódzki Policji w Krakowie wyznaczył nagrodę 5000 złotych za informację, która przyczyni się do identyfikacji narciarza będącego sprawcą wypadku na trasie narciarskiej nr 9 w Białce Tatrzańskiej, w którym poszkodowane zostało 22 lutego 6-letnie dziecko (złamane obie nogi) - poinformowało Radio Kraków.

File5e40ad7cec638author202002092010
Stanislaw Debicki
1 marca, 2019
Post thumbnail default dark

“Z ustaleń policjantów wynika, że doszło do zderzenia dwóch narciarzy na stoku. Dorosły mężczyzna zjeżdżający w dół z impetem uderzył w 6-latka, który uczył się jeździć na ratach pod nadzorem ojca. Sprawca wypadku nawet nie zatrzymał się aby sprawdzić czy coś dziecku się stało. Odjechał bez słowa” – czytamy na stronie internetowej krakowskiej rozgłośni.

Wezwany przez ojca poszkodowanego chłopca patrol Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego udzielił mu pierwszej pomocy, unieruchomił złamane kończyny, a następnie bezpiecznie przetransportował do karetki pogotowia.

“Jak ustalono, sprawcą tego wypadku na stoku był około 30-letni mężczyzna, który tego dnia ubrany był w niebieską kurtkę, spodnie narciarskie z czerwonymi elementami, kask i gogle. Policjanci na podstawie monitoringu podejmują czynności zmierzające do zidentyfikowania nieodpowiedzialnego narciarza. Ojciec chłopca nie przyjrzał mu się, ponieważ od razu zajął się płaczącym z bólu synem i wezwał ratowników. Osoby, które widziały ten wypadek lub posiadają jakąkolwiek wiedzę na temat jego przebiegu lub tożsamości poszukiwanego narciarza proszone są o kontakt z policjantami z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem pod nr tel. 18 20 23 400” – napisano na stronie RK.

Funkcjonariusze apelują też do samego sprawcy, aby wykazał się elementarną przyzwoitością i sam zgłosił na policję.

“To nie jedyny taki wypadek w ostatnich dniach. W weekend w Kotelnicy Białczańskiej nieodpowiedzialny narciarz wjechał w 12-latkę. Okazało się, że miał ponad półtora promila alkoholu we krwi” – czytamy na stronie Radia Kraków.

Kiedy słyszę o takich bandyckich zachowaniach na stokach, burzy się we mnie narciarska krew.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter