“Rosja od pewnego czasu zaczęła stosować wobec krajów ze wschodniej flanki NATO taktykę sprawdzoną do tej pory w Syrii. Chodzi o tzw A2/AD (anti-access/area denial), czyli ograniczenie lub całkowite odcięcie dostępu do przestrzeni powietrznej na możliwie największym obszarze. Kontrolę przestrzeni powietrznej nad krajami bałtyckimi oraz 1/3 obszaru Polski umożliwia Rosjanom rozbudowa systemów przeciwlotniczych rozlokowanych w obwodzie kaliningradzkim” – czytamy w portalu.
Gen. Gorenc twierdzi, że sprawa jest bardzo poważna i wymaga stałego monitorowania. Jego zdaniem Rosjanie mają prawo do rozlokowania tam sprzętu i systemów obrony przeciwlotniczej, ale jego przeznaczenie i gęstość rozmieszczenia trzeba bardzo poważnie brać pod uwagę.










