Były szef Urzędu Rady Ministrów w rządzie Hanny Suchockiej, a później niedoszły “premier z Krakowa” z ramienia Platformy Obywatelskiej, który kilka lat temu odszedł z polityki, pozostając jej komentatorem, był w latach 80. przewodniczącym Niezależnego Związku Studentów na Uniwersytecie Jagiellońskim, jesienią 1981 roku stał zaś na czele Komitetu Strajkowego NZS Uczelni Krakowskich.
Rokita otrzymał już w 2010 roku najwyższe przewidziane przepisami odszkodowanie za internowanie w wysokości 25 tys. zł, ale ponieważ zniesiona została górna granica, wystąpił obecnie o znacznie większą kwotę.
Nie wiem, czy lubiący nazywać się państwowcem były polityk postępuje słusznie we własnej sprawie.










