Rentgen na Wawelu

Aby dostać się na dziedziniec arkadowy Zamku Królewskiego na Wawelu, trzeba poddać się od pewnego czasu podobnej procedurze, jak na lotniskach. Każdy turysta musi bowiem przejść przez bramkę, wyposażoną w wykrywacz metalu i zgodzić się na prześwietlenie swojego bagażu.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
22 sierpnia, 2007
Post thumbnail default dark

Takie środki ostrożności postanowiła wprowadzić dyrekcja Państwowych Zbiorów Sztuki na Wawelu, idąc w ślady wielu innych muzeów na świecie. Pomysł był dyskutowany już od dawna, ale obawiano się, że przed prowadząca na dziedziniec arkadowy Bramą Berecciego utworzą się długie kolejki, a obsługa będzie zmuszona wysłuchiwać pretensji zniecierpliwionych zwiedzających.

Okazało się jednak, że zagraniczni turyści przyjęli nowe zasady ze zrozumieniem, ponieważ są one normą w znanych i sławnych obiektach zabytkowych oraz muzealnych, np. w Muzeum Watykańskim, weneckim Pałacu Dożów, czy w Pałacu Buckingham. Także Polacy nie widzą w tym nic dziwnego, ani upokarzającego i karnie ustawiają się w kolejce do kontroli, która nie jest zresztą wcale zbyt długa.

Do tej pory na Wawelu nie wydarzyło się jeszcze na szczęście nic groźnego, ale dyrekcja woli – i słusznie – dmuchać na zimne. Wprowadzenie bramek podnosi też prestiż chronionych przez nią zbiorów, ponieważ takie zabezpieczenia stosowane są jedynie w obiektach, szczycących się wyjątkowo cennymi zbiorami.

Niech więc każdy użytkownik portalu www.poland.us, który zamierza zwiedzić wawelski zamek, pamięta o nie zabieraniu ze sobą takich przedmiotów, jakich od dawna nie wolno wnosić na pokłady samolotów. Jeśli zapomni zaś o tym, będzie mógł złożyć je w depozycie przy Bramie Berecciego.

Z Krakowa dla www.Poland.US
Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter