Siostry Henryka i Ilona Karmel
Dwie siostry Henryka oraz Ilona Karmel, były wychowankami krakowskiego Gimnazjum Hebrajskiego. Mieszkały one tam właśnie wraz z rodzicami i tam też zastał je wybuch II wojny światowej. W 1942 roku obie siostry znalazły się w getcie w Krakowie, a stamtąd zostały wywiezione do obozu koncentracyjnego w Płaszowie. W następnym roku, zostały wywiezione do obozu pracy mającym miejsce w Skarżysku- Kamiennej, gdzie prężnie działała Firma Hasag Werke, produkująca broń i amunicję dla niemieckiego wojska. Warto jest podkreślić, iż niemiecki okupant przekształcił na wspomnianą firmę, polski zakład pracy, jakim była Fabryka Amunicji, w której Ignacy Mościcki miał swoje prywatne laboratorium.
Hasag Werke Leipzig
Ze Skarżyska- Kamiennej, w kolejnym roku siostry Karmel zostały wywiezione wraz z innymi robotnikami z Firmy Hasag Werke, do Lipska w Niemczech. Tam była utworzona filia tej skarżyskiej firmy nosząca tę samą nazwę. W ciężkich wręcz nieludzkich warunkach, zaczęły powstawać wiersze autorstwa Henryki i Ilony Karmel. Opisywały one trud codziennego dnia, okropności jakie wniósł do ich życia niemiecki okupant, ale też i zawarta była w tych wierszach nadzieja, którą nikt nie mógł wymazać z ich młodych serc.
Musiały przyjść…
…Wiersze. (…) Musiały przyjść, bo musiało się mieć jakieś schronienie, gdzie nikt by nie mógł brutalnie wtargnąć, słowem – dom. Musiało się powiedzieć o tym jak boli, jak źle, jak tęskno. Uwolnić się od straszliwego ciężaru samotności. Wreszcie – musiało się znaleźć coś, by nie być tak zupełnie oderwanym, coś wiążącego z życiem”…

Czas wyzwolenia
Po zakończeniu wojny siostry Karmel spędziły dwa lata w Sztokholmie, na podreperowaniu zdrowia i…pisaniu wierszy w dalszym ciągu. Pobyt ten zapewnił im Szwedzki Czerwony Krzyż. W 1947 roku zadebiutowały one napisanym wspólnie tomem poetyckim zatytułowanym “Śpiew za drutami”, opublikowanym w środowisku żydowskich imigrantów z Polski. W 1948 roku Henryka wyjechała do Stanów Zjednoczonych. Ilona poszła w jej ślady ale dopiero rok później. Pani Henryka wyszła za mąż za swojego kolegę szkolnego, Leszka Wolfa. Wydała też oprócz wierszy powieść autobiograficzną “Baderowie z ulicy Jakuba” oraz drugą powieść zatytułowaną “Marek and Lisa: A Love Story”. Pani Ilona natomiast wyszła za mąż za wybitnego naukowca, filozofa austriackiego pochodzenia, Hansa Zuckera, i zamieszkała w Bostonie. Ukończyła Radcliffe College (college dla kobiet Uniwersytetu Harvarda). Następnie uczyła kreatywnego pisania na Massachusetts Institute of Technology. Dla jej upamiętnienia co roku przyznawana jest nagroda literacka jej imienia. Ona podobnie jak siostra Henryka wydała bardzo znaną powieść noszącą tytuł “Stefania”, a z czasem kolejną “Estate of Memory”. Książka ta rzecz jasna została uznana za jedną z najważniejszych relacji opisujących doświadczenia wojny i Holokaustu. W Bostonie pani Ilona prowadziła też warsztat literacki. Pani Henryka zmarła w roku 1984 roku, zaś pani Ilona w roku 2000.
[openx_strefa:0]
Poezja obozowa
Wiersze pisane w obozach zagłady, tak po prostu zwyczajowo, nazwane są “poezją łagrową”. To nic innego jak świadectwa doświadczeń więźniów, które zostały napisane w ich celach, dokumentując przy okazji okrucieństwo takiego życia. Poezja ta jest także formą buntu oraz próbą zachowania człowieczeństwa w nieludzkich warunkach, zgotowanych tym ludziom przez wojnę. W Polsce, dzieła te określa się też mianem “literatury czasów pogardy” lub też “literaturą czasów pieców krematoryjnych”.
Specjalnie dla czytelnika
Wiersze te oprócz tego, że miały na celu utrwalenie więziennych przeżyć poetów, musiały swoją wymową zmusić czytelnika do konfrontacji z tragedią obozową. Poezja ta była też formą oporu, sposobem na zachowanie tożsamości, resztek ludzkiej godności w obliczu wszechpotężnego terroru i dehumanizacji. Wiersze te, to także nośnik nadziei i narzędzie pamięci o ofiarach, którym nie dane było przeżyć tego wszystkiego.
Redakcja “Dziennika Polonijnego” dziękuje pani Donacie Gibaszewskiej mamie pana Krzysztofa za zaproszenie na tę niezwykłą wystawę. A panu Krzysztofowi dziękujemy za przypomnienie o wartościach jakie niesie ze sobą “poezja łagrowa” pisana przez siostry Karmel.












