Rasizm w Europie?

Trzy informacje z "Rzeczpospolitej":

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
19 stycznia, 2016
Post thumbnail default dark

Władze miasta Bornheim w zachodnich Niemczech zakazały uchodźcom korzystania z publicznych basenów, po otrzymaniu kilku skarg od kobiet, na “agresywne seksualne zachowania” osób starających się o azyl w Niemczech. (…) Podjęte przez władze środki mają być sygnałem dla uchodźców, że prawa kobiet w Niemczech są nienaruszalne. (…) Zakaz ma zostać zniesiony w momencie, gdy uchodźcy przyjmą do wiadomości jakich reguł powinni przestrzegać podczas korzystania z publicznej pływalni, a to z kolei ma być oceniane w trakcie rozmów przeprowadzanych z uchodźcami przez pracowników socjalnych. (…) W 2015 roku do Niemiec przybyło ok. 1,1 mln osób, które starają się o azyl w tym kraju. Większość z nich pochodzi z Syrii, Iraku i Afganistanu.


Właścicielka baru w austriackim miasteczku Bad Ischl Karin Siebrecht-Janisch zabroniła uchodźcom wstępu do prowadzonego przez siebie lokalu. Powód? Imigranci starający się o azyl w Austrii w ostatnich miesiącach wielokrotnie molestowali kelnerki pracujące w barze, a także przychodzące tam kobiety. Właścicielka “Charly’s Bar” mówi, że czarę goryczy przelała sytuacja, do której doszło w noc sylwestrową – wtedy grupa imigrantów starających się o azyl miała – według słów Siebrecht-Janisch – “obmacywać jedną z kelnerek”. – Miałam dość. Zdecydowałam się zakazać im wszystkim (imigrantom – red.) wstępu do baru do momentu, gdy znajdziemy winnych tej napaści. Muszę chronić moich gości i moją rodzinę – wyjaśniła. Siebrecht-Janisch zdecydowała się też na zatrudnienie bramkarzy i wprowadzenie opłaty w wysokości 2 euro za wejście do baru. Jej zdaniem większość imigrantów nie będzie mogła sobie pozwolić na taki wydatek.


Uchodźcy przybywający do Szwajcarii mogą zatrzymać przy sobie jedynie 1000 franków szwajcarskich – resztę pieniędzy i wartościowych przedmiotów muszą przekazać państwu, jako formę zapłaty za pobyt w ośrodkach dla uchodźców – informuje “The Guardian”. Przedstawiciele państwowej agencji imigracyjnej tłumaczą, że prawo nakazuje uchodźcom i starającym się o azyl partycypować, w miarę możliwości, w kosztach rozpatrywania ich wniosków o azyl, a także kosztach pobytu w ośrodku dla uchodźców. – Jeśli ktoś zdecyduje się w ciągu siedmiu miesięcy na wyjazd ze Szwajcarii, wówczas pieniądze zostaną mu zwrócone. W innym przypadku są one wykorzystywane do pokrycia kosztów pobytu uchodźcy w naszym kraju – tłumaczy rzeczniczka agencji. Osoby, których wniosek o azyl zostanie rozpatrzony pozytywnie, muszą przez określony czas (do 10 lat) przekazywać do szwajcarskiego budżetu 10 proc. swojego wynagrodzenia do momentu pokrycia kosztów utrzymania w czasie rozpatrywania wniosku o azyl (koszty te określono na 15 tys. franków szwajcarskich).

No comment.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter