Sikorski podkreślił, że Europa wschodnia doskonale pamięta, kto był jej przyjacielem w biedzie. Przypomniał, że lata 80. to okres, gdy Zachód prowadził politykę wobec komunizmu w oparciu o wartości, co było w dużej mierze zasługą premier Thatcher.
Sporą część wystąpienia min. Sikorski poświęcił apelowi do eurosceptyków, by nie odrzucali dorobku instytucji unijnych: – Chcecie korzyści ze wspólnego rynku? To oznacza zasady dzielenia się i wspólnego korzystania z suwerenności przez państwa członkowskie.
Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że także w kontekście obecnego kryzysu na Ukrainie, Unia okazuje się przydatna i skuteczna: – Sankcje wobec Rosji wprowadzono na poziomie europejskim. Uderzyły tam, gdzie to boli. I to nawet przed wprowadzeniem ostrzejszych sankcji gospodarczych. (…) Europa skorzysta z połączonej siły – wolno ale stanowczo – by pomóc Ukrainie, Białorusi i Gruzji – a także ewentualnie Rosji – stać się krajami stabilnymi i pluralistycznymi.
Marcin Wojciechowski
Rzecznik Prasowy MSZ











