Z kolei agencja Reuters, powołując się na pełniącego obowiązki ambasadora Waldemara Figaja, podała, że rano i wczesnym popołudniem w pobliżu siedziby ambasady były aż cztery eksplozje. Do najsilniejszej doszło około 200 metrów od ambasady. Zdaniem Figaja, ambasada nie była celem zamachu. Fala uderzeniowa spowodowała otworzenie się okien w budynku, ale szyby nie wypadły.
5 dni temu w irackiej stolicy dokonano zamachu na polskiego ambasadora generała Edwarda Pietrzyka. Ambasador został ciężko poparzony. Obecnie jest leczony w Centrum Leczenia Ciężkich Oparzeń w Gryficach. W ataku na polski konwój dyplomatyczny zginęły trzy osoby: funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu i dwóch irackich przechodniów. W zamachu zostali też ranni czterej funkcjonariusze BOR-u i około 10 Irakijczyków.











