Pożyczanie posłów

Z dużym rozbawieniem obserwuję, jak Nowoczesna usiłuje za wszelką cenę utrzymać klub parlamentarny, do czego brakuje jej - obecnie - jednego posła. Trwają gorączkowe poszukiwania desperata, który zechciałby dobrowolnie lub na rozkaz swoich partyjnych zwierzchników dać się wypożyczyć i wskoczyć na pokład tonącego okrętu.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
10 grudnia, 2018
Post thumbnail default dark

Chętnych jakoś nie widać, co najlepiej świadczy o dominującej w innych ugrupowaniach realnej ocenie bliskich zeru szans Nowoczesnej na przetrwanie nie tylko w Sejmie, ale w ogóle w polityce. Trudno przecież wykluczyć, że nawet jeżeli znajdzie się taki kamikadze (pada w tym kontekście nazwisko Jacka Protasiewicza z Unii Europejskich Demokratów – wiceprzewodniczącego klubu współdziałającego z nim Polskiego Stronnictwa Ludowego, wcześniej w Platformie Obywatelskiej), jego poświęcenie nie zda się na nic, bo za parę dni kolejni podwładni Katarzyny Lubnauer uznają za korzystne dla siebie zmienić barwy partyjne, a Nowoczesnej pozostanie tylko koło sejmowe.

Wkrótce przekonamy się, czy politycy pamiętają i stosują stare powiedzenie: “dobry zwyczaj – nie pożyczaj”.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter