Takie właśnie słowa dotarły do słuchaczy radia Eska Rock. Prowadzący audycję stwierdził, że miał problem ze wstaniem i obudził się 26 minut przed rozpoczęciem swojego programu. Po czym dodał, że tylko dzięki staraniom taksówkarza zdążył na czas, a o tej godzinie niemieccy żołnierze musieli już 1 września 1939 roku “siedzieć w czołgach, samolotach i jednym z pancerników”.
– Pozdrawiam i podziwiam – zakończył swoje poranne powitanie słuchaczy najwyraźniej zadowolony z siebie dziennikarz.
A ja serdecznie pozdrawiam kierownictwo radia Eska Rock i życzę mu jak najszybszego podjęcia takiej decyzji personalnej, żebym mógł je również za nią podziwiać.
Jerzy Bukowski












