Zryw Polaków
Po nieudanych dwóch poprzednich powstaniach, a mowa jest tutaj o Powstaniu Kościuszkowskim z 1794 roku oraz Listopadowym z 1830, zaczęto rozważać rolę chłopów, których chciano w pewien sposób wykorzystać w zrywach narodowych. W zamian za ich pomoc w tym powstaniu, Rząd Narodowy Rzeczpospolitej Krakowskiej, obiecał nadanie im ziemi na własność, czyli innymi słowy chciano przeprowadzić dla nich reformę uwłaszczeniową. Jednak zamiar przyciągnięcia chłopów do powstania nie powiódł się. Wielu z nich nie zrozumiało założeń powstańczych.
Rząd Narodowy Polski
W styczniu 1846 roku, ustalono dokładny skład Rządu Narodowego. Weszli do niego tacy wielcy patrioci jak: Karol Libelt, Ludwik Gorzowski oraz Jan Tyssowski. W lutym, hrabia zdrajca Ojczyzny i Rodaków Henryk Koniński, dowiedziawszy się o planach wybuchu powstania, zadenuncjował pruskiej policji cały aparat powstańczy i tym sposobem około siedemdziesiąt osób aresztowano. Wśród aresztowanych był też Ludwik Mierosławski, który został pierwszym dyktatorem powstania styczniowego, mającego miejsce w 1863 roku.
W Krakowie
Dnia 18 lutego 1846 roku, wtedy gdy niewielki oddział austriacki wkroczył do Krakowa, władze rozwijającego się sukcesywnie powstania, postanowiły odwołać termin jego wybuchu. Jednak, dowiedziawszy się o przeprowadzonej przez chłopów tak zwanej rabacji lub też „rzezi galicyjskiej”, podtrzymano pierwotny termin jego wybuchu. Rzeź galicyjska, polegała na totalnym nie zrozumieniu zamierzeń „dyktatu powstańczego”, który nakazał chłopom „bić pana”, mając na myśli zaborcę, czyli w tym wypadku cesarza Austrii a dokładnie jego wysłanników sprawujących w Polsce władzę. Prości chłopi, za pana uważali polskich magnatów, u których służyli i przy okazji odrabiali pańszczyznę. Przywódcą chłopów podczas tej rebelii, był Jakub Szela, znienawidzony oczywiście przez patriotów polskich człowiek, zwyczajowo nazywany „Polskim Królem”. Miał on natomiast wielki szacunek i poparcie wojska austriackiego.
Odezwa specjalna
W dniu 20 lutego 1846 roku, w krośnieńskim mieszkaniu parającego się kupiectwem Marcelego Myczkowskiego, dowódca jednego z oddziału powstańczego, niejaki Franciszek Wolański ogłosił odezwę o wybuchu wspomnianego narodowego zrywu podczas najbliższej nocy. W wyznaczonym terminie polscy powstańcy rozpoczęli intensywne ostrzeliwanie austriackich oddziałów i stanowisk patrolowych. Tego samego dnia Rząd Narodowy Polski ogłosił do Rodaków fakt, objęcia władzy dyktatora nad powstaniem przez Jana Tyssowskiego. Pracował on wspólnie z wielki polskim rewolucjonistą Edwardem Dembowskim. Do powstańczych oddziałów szybko przystąpiło ponad sześć tysięcy ochotników. Jednak w broń wyposażona została jedynie połowa z nich. Jedyna bitwa, która rzecz jasna została rozegrana podczas tego powstania, miała miejsce dnia 26 lutego, pod Gdowem. Idący na Kraków pułkownik austriackiego wojska Ludwig von Benedek, dość szybko pokonał polski oddział powstańczy.
Zdaniem Dembowskiego
Widząc brak reakcji polskich chłopów, nie biorących mimo szeregu obietnic udziału w powstaniu, Edward Dembowski namówił ludzi, którzy trzymając w rękach krzyże, szli do wiejskich chałup, z wielkim błaganiem chłopów aby ruszyli oni do powstania. Jednak został on dość szybko ostrzelany przez stacjonujących Austriaków, w dniu 27 lutego 1846 roku. Edward Dembowski oczywiście zginął, a Jan Tyssowski zdołał szybko opuścić Kraków. Tymczasem Austriacy wkroczyli do Krakowa i położyli kres Rzeczpospolitej Krakowskiej i wszelkim oczekiwaniom Polaków na szybkie odzyskanie niepodległości.












1 komentarz
CZYTELNIK
piękny
Agnieszka
super
IREK
zawsze ładny historyczny tekst
PIOTR
cudo cudo cudo