Z pomocą Państwu Środka przyszła kanadyjska firma Vitality Air, która postanowiła ładować do puszek czyste powietrze i wysyłać je do Chin.
“Powietrze pochodzi z kanadyjskiego kurortu Rocky Mountain leżącego niedaleko Banff w prowincji Alberta. Region słynie z pięknej przyrody, gór, czystych rzek i wspaniałych widoków, a także z hokeistów grających w zespołach z Edmonton czy Calgary” – czytamy w “Rzeczpospolitej”
Pierwsza partia 500 sztuk rozeszła się w ciągu 2 tygodni, a poziom zamówień następnej partii zbliża się już do tysiąca. Jedno opakowanie kosztuje od 14 do 20 dolarów.
Współzałożyciel firmy wpadł na ten oryginalny pomysł po znalezieniu w serwisie eBay oferty sprzedaży czystego powietrza w zamykanej torebce za niecałego dolara.
“Na podobny pomysł wpadł kilkanaście miesięcy temu chiński biznesmen Chen Guangbiao. Na początku 2013 roku, gdy wielka fala smogu nadeszła nad Pekin, w ciągu zaledwie 10 dni sprzedało się 10 mln puszek z czystym powietrzem pobieranym z północnych Chin. Przez jeden dzień można je było dostać na ulicach miasta za darmo, w pozostałe trzeba było płacić 80 centów za sztukę. Biznesmen twierdził, że wiele z zarobionej kwoty przeznaczał na rewitalizację biedniejszych rejonów kraju. Puszkowane powietrze można było dostać w zielonej lub pomarańczowej puszce ozdobionej karykaturą Chena, pod którą chiński napis głosił <Chen to dobry człowiek>. Można było wybierać smaki w rodzaju <krystalicznie czysty Tybet> albo <postindustrialny Tajwan>” – napisała gazeta.
Ciekawe, czy także zasmogowany Kraków będzie gotów skorzystać z tej oferty.










