“- Nie chciałbym, aby te zmiany weszły w życie” – powiedział “Dziennikowi Polskiemu” dyrektor TPN Szymon Ziobrowski, który nie wyobraża sobie, aby w Tatrach można było jeszcze inwestować w nowe wyciągi. Największe emocje budzą te zmiany w przepisach o ochronie przyrody, które pozwolą na większą ingerencję w obszary chronione, czyli w parki narodowe i w rezerwaty przyrody.
“Posłom chodzi np. o to, by budowa wyciągów na niewielkich obszarach (w przypadku parków narodowych – do 5 ha) nie wymagała oceny oddziaływania na środowisko. Z kolei prawo szlaku ma pozwolić na inwestowanie na terenach prywatnych nawet przy sprzeciwie ich właścicieli.”
Dyrekcja TPN jest zaskoczona brakiem przedstawienia jej do konsultacji tych projektów.
” – Na terenie parków narodowych nie warto rozwijać infrastruktury narciarskiej. Zdecydowana większość turystów przyjeżdża tu z innych powodów. Trzeba też pamiętać, ze każde euro zainwestowane właśnie w ochronę cennych obszarów przynosi regionowi 10 euro zwrotu” – wyjaśnił Ziobrowski w rozmowie z “DP”.
Ekolodzy z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot twierdzą, że przygotowany przez posła Platformy Obywatelskiej Ireneusza Rasia projekt zmiany szeregu ustaw jest sprzeczny z Konstytucją RP, europejskim prawem środowiskowym oraz międzynarodowymi konwencjami zapewniającymi udział społeczny w procesie decyzyjnym dotyczącym ochrony środowiska.
“- Przygotowywane przepisy to kolejny po zmianie prawa łowieckiego przykład arogancji polityków poddających się lobby, tym razem narciarskiemu. Jesteśmy oburzeni tworzeniem prawa dla wybranych kosztem polskiej przyrody i prawa własności. Nie będzie na to naszej zgody. Już teraz zapowiadamy, że będziemy bronić polskiej ziemi, prawa własności a przede wszystkim ojczystej przyrody” – powiedział “Tygodnikowi Podhalańskiemu” prezes Pracowni Radosław Ślusarczyk.
Według ekologów, już wkrótce w Tatrzańskim Parku Narodowym zamiast dzikiej przyrody będziemy oglądać wielkie inwestycje narciarskie, które i tak nie spowodują pozostania na krajowych stokach osób od lat jeżdżących na zimowy wypoczynek w Alpy, gdzie mają lepszą infrastrukturę i pogodę.
Posłowie nie mogą też liczyć na wsparcie ze strony rządu. Krytycznie wypowiedzieli się o ich projekcie przedstawiciele Ministerstwa Środowiska. Mimo to zamierzają nadal nad nim pracować.










