Dajmy te 5 tysięcy złotych i niech się wstydzą – tymi słowami Jacek Kurski, europoseł Prawa i Sprawiedliwości oraz kibic Lechii Gdańsk, zainicjował zbiórkę pieniędzy na rzecz tego klubu, ukaranego taką właśnie kwotą przez spółkę Ekstraklasa S.A. za wywieszenie przez jego fanów transparentu o treści: “17.09.39 – czwarty rozbiór Polski” podczas ligowego meczu z Wisłą Kraków, rozegranego kilka dni przed rocznicą agresji Związku Sowieckiego na II Rzeczpospolitą (opisałem to 23 września w artykule pt. “Ukarani za patriotyzm”).
Tę kuriozalną decyzję wspólną uchwałą potępili radni PiS i Platformy Obywatelskiej z Gdańska, a Jacek Kurski uznał ją za skandal. Ubrany w klubowy szalik, zaapelował w kuluarach Sejmie do władz Lechii, by… nie odwoływały się od kary.
– Niech nikt nie myśli, że chodzi tu o pieniądze. Apeluję do wszystkich kibiców, polityków i ludzi dobrej woli, byśmy zebrali pieniądze na ten cel. Inicjuję zbiórkę – powiedział Kurski, po czym wyjął tysiąc złotych i wrzucił do małego pucharu.
Jak powiedział w rozmowie z portalem tvn24.pl Błażej Słowikowsk,i rzecznik prasowy Lechii, klub prawdopodobnie przychyli się do apelu Kurskiego:
– Cały czas czekamy na pisemne orzeczenie kary. Wtedy ostatecznie zdecydujemy, czy się odwołać. Ale inicjatywa Kurskiego to szczytna idea i trzeba ją uszanować.
W kwestii ukarania Lechii za patriotyczny transparent, politycy są wyjątkowo zgodni.
– To idiotyczna decyzja jakiegoś idiotycznego urzędnika – nie owijał w bawełnę szef klubu PO Zbigniew Chlebowski.
Zebranie 5 tysięcy złotych nie będzie żadnym problemem, zwłaszcza jeżeli w tę akcję włączą się majętni przecież krajowi parlamentarzyści i polscy europosłowie. A Ekstraklasa S.A. powinna się wstydzić swojej decyzji. Nawet mając formalne podstawy do ukarania klubu, mogła wybrać inną formę, uwzględniając patriotyczną motywację kibiców, co sugerowałem w poprzednim artykule na ten temat.
Jerzy Bukowski











