Także Urząd Miasta Krakowa przygotowuje na wniosek grupy radnych z klubu Platformy Obywatelskiej uchwałę w tej materii.
Prezydent Jacek Majchrowski uważa wprawdzie, że takie ograniczenia wcale nie są potrzebne, zwrócił się jednak do odpowiednich wydziałów magistratu z wnioskiem o przygotowanie takiego dokumentu.
“- Przykład powinien iść z góry. Jeśli miasto wprowadzi taki zakaz, to da sygnał mieszkańcom, żeby nie wspierali tego typu rozrywek” – powiedziała “Dziennikowi Polskiemu” współautorka rezolucji Anna Szybist.
O ewentualnym wprowadzeniu zakazu zdecydują ostatecznie sami radni. Stanowisko prezydenta nie uległo zmianie.
“- Wprowadzenie takich ograniczeń na gruntach miejskich nie spowoduje, że cyrki nie będą się pojawiać na działkach prywatnych. Władze Krakowa będą natomiast za każdym razem reagować, jeśli otrzymają informacje o dręczonych w cyrkach zwierzętach” – stwierdziła w rozmowie z gazetą rzeczniczka prezydenta Monika Chylaszek.
Z inicjatywy radnych zadowoleni są członkowie Krakowskiej Koalicji na Rzecz Cyrku bez Zwierząt. Pod ich internetową petycją o wprowadzenie zakazu podpisało się ponad 2 tysiące osób.
“- To jeszcze nie koniec, bo odpowiednia uchwała w tej sprawie dopiero jest przygotowywana. Los zwierząt występujących w cyrkach powinien budzić niepokój. Nie wiemy, w jakich warunkach są one przetrzymywane i trenowane. Żaden cyrk nam nie przekazał informacji na ten temat” – powiedziała “Dziennikowi Polskiemu” Natalia Jaguś z Koalicji.
Na zakaz występowania cyrków ze zwierzętami zdecydowały się już m.in. Słupsk i Warszawa.










