Jest tradycją sięgającą lat przedwojennych, że Polonią zajmuje się Senat RP. Obecnie wybiera on swojego przedstawiciela w okręgu nr 44 obejmującym kilka warszawskich dzielnic, m.in. Śródmieście, Żoliborz, Bielany i Białołękę.
– Chcemy rozdzielić okręg wyborczy, który w tej chwili jest wspólny dla warszawiaków i dla Polaków z zagranicy. Uważamy, że warszawiacy powinni mieć swojego senatora, a Polacy z całego świata swojego, bezpośrednio wybieranego senatora – tłumaczył Dziedziczak na antenie Polskiego Radia.
Takie rozwiązanie przypomni Polakom, że 10-20 milionów rodaków żyje poza granicami kraju i powinno mieć wpływ na frekwencję wyborczą wśród tych ostatnich.
Minister uważa, że senator dla Polonii to rozwiązanie bez precedensu w historii Polski, bowiem nie było ono stosowane ani w I i w II RP, ani po 1989 roku.
– Oczywiście chcemy to wprowadzić w tej kadencji parlamentu, z odpowiednim wyprzedzeniem, aby to rozwiązanie weszło w życie i było zastosowane już w najbliższych wyborach za trzy i pół roku – dodał.










