I właśnie z tego powodu do rezerwy przechodzą polonezy. Już od kilka lat są one systematycznie zastępowane przez inne marki, ale dopiero w ostatnich dniach nastąpiło definitywne pożegnanie z samochodami, które służyły policji od wczesnych lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.
Popularne “poldki” skutecznie ścigały wówczas przestępców, ponieważ poruszali się oni autami o podobnych możliwościach. Po 1989 roku, kiedy polscy gangsterzy przesiedli się do znacznie lepszych samochodów, również stróże prawa zmuszeni byli zrobić to samo, aby móc ich skutecznie ścigać. Tylko w tym roku policja nabyła już 5 tysięcy radiowozów marki fiat i kia.
Definitywna rezygnacja policji z polonezów ucieszy wszystkich, którzy nadal są miłośnikami tej marki i uważają, że można nimi nadal jeździć, jak również kolekcjonerów oraz pasjonatów polskiej myśli motoryzacyjnej. Kilkadziesiąt tych aut zostanie wkrótce wystawionych na aukcje z cenami wywoławczymi od zaledwie 300 do 900 złotych w zależności od stopnia wyeksploatowania.
No cóż, wszystko się kiedyś kończy, pozostają tylko miłe wspomnienia, a niekiedy stary samochód w garażu.
Jerzy Bukowski












