Jakie? Tego Kaczyński nie chciał zdradzić, zasłaniając się tajemnicą państwową. Dodał jednak, że o wszystkim wiedzą trzy osoby: on, jego brat-Prezydent RP oraz premier Donald Tusk i to od czasu, zanim Sikorski został przez niego powołany na szefa resortu spraw zagranicznych.
Na pytanie dziennikarzy “Newsweeka”, czy jest konkretna wiedza bądź wydarzenie, które dyskredytują Sikorskiego, prezes PiS odpowiedział, że tak: chodzi o coś, co miało miejsce już po tym, jak dzisiejszy minister spraw zagranicznych został szefem resortu obrony w koalicyjnym rządzie Kazimierza Marcinkiewicza.
“- Z tego powodu Sikorski został zdymisjonowany w lutym 2007 roku?” – zapytał “Newsweek”.
“- Tak, choć do dymisji doszło z pewnym opóźnieniem” – odpowiedział Kaczyński.
W rozmowie z Radiem ZET Sikorski wezwał prezesa PiS, by zachował się jak mężczyzna i wyłożył na stół wszystko, co ma, by dać mu sposobność udowodnienia tych insynuacji w sądzie.
– Między innymi po to chcę być prezydentem, aby “polityka hakowa” i ci, którzy ją uprawiają – bracia Kaczyńscy – zostali odsunięci od wpływu na polskie sprawy” – zadeklarował Sikorski.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło powiedział Radiu Zet, że właśnie z powodu tego “haka” Sikorski został zdymisjonowany.
Sikorski przypomniał natomiast, że już po przyjęciu jego dymisji Jarosław Kaczyński chciał, aby został on ambasadorem Polski w Waszyngtonie.
Poseł Ryszard Kalisz z Sojuszu Lewicy Demokratycznej wyraził w programie Telewizji TVN “Kawa na ławę” bezbrzeżne zdziwienie, że ówcześni prezydent i premier państwa (bracia Kaczyńscy) oraz kolejny szef rządu Donald Tusk nie powiadomili prokuratury, skoro wszyscy trzej posiadali jakąś tajemną wiedzę o dyskredytujących ministra obrony narodowej, a następnie spraw zagranicznych zachowaniach.
Jak widać i słychać, prezydencka kampania wyborcza rozpoczęła się już na dobre i na ostro, chociaż jeszcze nie wiadomo, czy to właśnie Radosław Sikorski będzie kandydatem Platformy Obywatelskiej do tego urzędu.
Jerzy Bukowski











