Funkcjonariusze zatrzymali wówczas 9 manifestantów protestujących przeciwko dalszemu istnieniu tego reliktu komunizmu, głównie z Krakowa i ze Śląska., m.in. Adama Słomkę oraz Zygmunta Miernika.
“Mariusza Szewczyka i jego 16-letniego wówczas syna Kacpra dwóch tajniaków <zdjęło> na ulicy Morawieckiego, gdy po manifestacji, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, udawali się na przystanek autobusowy, aby wrócić do domu. W komendzie przy ul. Grottgera ojciec z synem spędzili 6 godzin. Aresztantów <maglowało> kilku funkcjonariuszy. Grozili, że czeka ich sroga kara za obrzucenie monumentu wydmuszkami z farbą plakatową koloru czerwonego” – czytamy w portalu.
Prokurator nie wniósł sprzeciwu, a o zadośćuczynieniu dla Kacpra (obecnie druga klasy szkoły średniej) zadecyduje sąd cywilny.
“Mariusz Szewczyk już we wniosku o zadośćuczynienie napisał, aby zasądzoną kwotę sąd przelał na konto Fundacji <Osądź mnie Boże> im. ks. Władysława Gurgacza SJ, którą założył Jerzy Basiaga.
– W najbliższą sobotę w pobliżu Hali Łabowskiej zostanie odsłonięta tablica pamiątkowa postawiona przez Jerzego Basiagę w miejscu, gdzie był obóz Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej i gdzie ksiądz Gurgacz odprawiał msze dla partyzantów. Bardzo im się te pieniążki przydadzą – powiedział Sądeczaninowi.
Prawdopodobnie w ślad za Szewczykiem pójdą inni demonstranci zatrzymani po tamtej manifestacji.
“Dodajmy, że policyjne wnioski o sądowe ściganie manifestantów podpisał ówczesny z-ca Komendanta Miejskiego Policji w Nowym Sączu, mł. inspektor Jarosław Tokarczyk, obecny szef sądeckiej policji. Co się zaś tyczy policyjnej akcji w obronie <Pomnika Wdzięczności>, jak to ujęto w akcie oskarżenia skierowanym przeciwko manifestantom, to funkcjonariuszami dowodził pdkom. Waldemar Górowski, wtedy i dziś z-ca naczelnika wydziału prewencji” – napisał Sądeczanin.










