A jak należy zakwalifikować to, co stało we wrześniową noc we Włocławku, gdzie psy pogryzły błotnik i tablicę rejestracyjną stojącego na parkingu samochodu?
Jak podała telewizja TVN 24, patrolujący jedno z tamtejszych osiedli policjanci zauważyli dwa psy, które zajadle obszczekiwały zaparkowany na nim samochód. Gdy podeszli bliżej, czworonogi uciekły, a funkcjonariusze dostrzegli, że auto zostało uszkodzone: tablica rejestracyjna była urwana i pogryziona, na nadkolu również były wgięcia i rysy po psich zębach. Psy prawdopodobnie szukały pod maską fiata pandy kota.
Po chwili do policjantów podeszła właścicielka uszkodzonego samochodu. Oznajmiła, że obudził ją hałas, a kiedy wyjrzała przez okno, zauważyła psy, które atakowały i gryzły jej auto.
Uszkodzenia fiata wyceniono na 400 złotych. Trwają poszukiwania właściciela czworonożnych wandali. Jeśli to się nie uda, psy – jeżeli zostaną złapane – trafią do schroniska dla zwierząt, aby odpokutować swój karygodny wybryk.
Jerzy Bukowski











