PO przeciw Mieszkowi I

W walce politycznej wykorzystuje się wszystkie argumenty, a ze szczególnym upodobaniem historyczne, ponieważ fakty z przeszłości - zwłaszcza odleglej - można dowolnie interpretować i naginać do bieżących potrzeb.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
1 lutego, 2016
Post thumbnail default dark

Tak właśnie zachowali się senatorowie Platformy Obywatelskiej Barbara Zdrojewska i Jerzy Wcisło podczas debaty nad uchwałą z okazji zbliżającej się 1050. rocznicy chrztu Polski, w której podkreślono, że przyjęcie przez Mieszka I chrześcijaństwa dopełniło procesu państwotwórczego w wymiarze ideowym oraz etycznym.

W uchwale przypomniano, że ten książę z dynastii Piastów skutecznie zjednoczył plemiona polskie w jeden organizm państwowy, określając w walce zbrojnej i przez zabiegi dyplomatyczne jego terytorium, można go więc nazwać twórcą naszej państwowości z pewnością zasługującym na hołd podczas zbliżających się obchodów rocznicowych.

Innego zdania był senator Wcisło, mówiąc:

– Mieszko I był raczej wątpliwej jakości chrześcijaninem. Przyjął chrześcijaństwo bardziej z powodów politycznych niż moralnych czy etycznych.

A jego partyjna koleżanka dodała:

– Możemy się zaledwie domyślać, jak zachowywał się Mieszko. Można domniemywać, że był to zabijaka i zapewne palił, gwałcił.

Ich wypowiedzi wywołały nie tyle oburzenie, co rozbawienie zarówno senatorów Prawa i Sprawiedliwości jak historyków, którzy nie mają wątpliwości co do ogromnej roli Mieszka I w tworzeniu polskiej państwowości. Może jacyś wybitni mediewiści powinni zaproponować korepetycje dwójce parlamentarzystów PO?

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter