Było to, co powinno być: skoro został uhonorowany człowiek kontrowersyjny, to nie mogło się obyć bez kontrowersji, i chwała Bogu. Żyjemy w demokratycznej Polsce. O to walczyłem, żeby każdy mógł do mnie wykrzyczeć słowo “hańba”, jeżeli odczuwa taką potrzebę. Ja takiej potrzeby w naszej wolnej Polsce nie odczuwam.
W ten sposób redaktor naczelny “Gazety Wyborczej” Adam Michnik skomentował pikietę przez budynkiem Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, zorganizowaną w akcie niezgody na przyznanie mu przez tę uczelnię doktoratu honoris causa (za zasługi w służbie publicznej i promowanie wartości humanistycznych w kulturze i polityce) oraz na głośno wyrażony przez Krzysztofa Bzdyla protest w auli.
O sprzeciwie, jaki wywołała ta decyzja Senatu UP, obszernie pisałem 6 listopada w artykule pt. “Kontrowersyjny doktorat honoris causa dla Michnika”, a trzy dni później w tekście pt. “Ziemkiewicz o Michniku”.
Pikietę przygotowali członkowie Krakowskiego Klubu “Gazety Polskiej”, którzy przynieśli ze sobą wypisane na kartonach i kartkach hasła: “Taki doktor z Michnika, jaka z UP wszechnica”, “Zbigniew Herbert o Michniku: <Michnik jest manipulatorem. To człowiek złej woli, oszust intelektualny>”, “Żądamy przyznania tytułu doktora honoris causa Cz. Kiszczakowi, człowiekowi honoru”. Ustawili się z nimi przed głównym wejściem na uczelnię.
W gronie kilkudziesięciu protestujących był m.in. ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. W rozmowie z dziennikarzami wyraził on oburzenie z powodu uhonorowania przez wyższą uczelnię człowieka bez dorobku naukowego, o mocno kontrowersyjnych poglądach, a w dodatku uznawanego przez wielu dawnych opozycjonistów za tego, który w dużej mierze odpowiada za roztoczenie ochrony nad czołowymi przedstawicielami reżimu komunistycznego.
A oto, co napisał ks. Zaleski o przebiegu pikiety na swoim blogu: http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=2355,
Jeden z najbardziej znanych krakowskich działaczy Konfederacji Polski Niepodległej Krzysztof Bzdyl zdołał wejść do auli i wznieść tam okrzyki: “Ta decyzja jest haniebna!”, “Hańba!”, “To jest uroczystość czerwonych!”. Wyprowadziła go ochrona przy akompaniamencie skierowanych doń mało parlamentarnych odzywek uczestników uroczystości. Można to obejrzeć na stronie: http://fakty.interia.pl/polska/news/krakow-doktorat-dla-michnika-hanba,1398143.
Słowa Michnika o tym, że każdy może do niego wykrzyczeć słowo “hańba”, jeśli odczuje taką potrzebę, znakomicie spuentował w swoim komentarzu redaktor naczelny “Dziennika Polskiego” Piotr Legutko:
“Bierzemy tę deklarację za dobrą monetę i zapowiedź rychłego wycofania pozwów sądowych, wytaczanych dziś seryjnie politycznym oponentom. Doktorat honorowy zobowiązuje.”
Jerzy Bukowski











