Pijany rajd po cmentarzu

Jeżdżenie w Polsce po pijanemu samochodem od dawna już nie stanowi żadnej atrakcji dla mediów. Picie alkoholu na cmentarzu - takie zjawisko również nikogo specjalnie nie bulwersuje, zważywszy na słowiańskie tradycje "dziadów". No, chyba, że ktoś solidnie przebrałby miarę i wpadł do otwartej akurat piwnicy grobowej, zakłócając na moment wieczny spokój czekających tam na Sąd…

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
3 listopada, 2008
Post thumbnail default dark

Medialnym wydarzeniem jest natomiast połączenie tych dwóch faktów w jeden, z czym mieliśmy do czynienia w święto Wszystkich Świętych na cmentarzu na Wilkowyji w województwie podkarpackim. Jak poinformowała TVN 24, policja zatrzymała tam pijanego kierowcę, który pędził samochodem po alejkach cmentarza. Zdążył uszkodzić co najmniej dwa nagrobki.

– Późnym popołudniem policja odebrała zgłoszenie od zdenerwowanej kobiety, że pijane towarzystwo urządziło sobie rajd cmentarnymi alejkami. Kierowca poloneza nie zapanował nad pojazdem i wjechał w dwa nagrobki – relacjonował przed kamerą TVN 24 rzecznik prasowy podkarpackiej policji, nadkomisarz Mariusz Skiba.

Wkrótce po otrzymaniu zgłoszenia o nietypowym pojeździe (nie był to wszak kierowany przez wesołych grabarzy karawan), szalejącym po cmentarzu, stróże prawa zatrzymali podejrzany samochód. Kierowca i jego dwaj kompani byli kompletnie pijani. Co więcej, okazało się też, że 48-letni mieszkaniec Rzeszowa nie miał w ogóle uprawnień do kierowania pojazdami, a auto nie było ubezpieczone. Cała trójka została zatrzymana w policyjnym areszcie.

No cóż, w USA są nekropolie, po których można poruszać się pojazdami mechanicznymi, ale na trzeźwo. W Polsce musi być więc inaczej.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter