Peperoncino z ostrzeżeniem i zabezpieczeniem prawnym

Właściciel serwującej bardzo pikantne dania z ostrą papryczką restauracji w Turynie Salvatore Marturano postanowił podawać klientom do podpisania oświadczenie, w którym deklarują oni, że są świadomi konsekwencji jedzenia takich potraw i nie będą obarczać lokalu odpowiedzialnością za nie - poinformowała Polska Agencja Prasowa za dziennikiem "La Stampa".

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
4 lutego, 2017
Post thumbnail default dark

“W ten sposób restaurator we włoskim Piemoncie postanowił za radą adwokata ubezpieczyć się na wypadek powtórzenia się incydentu z udziałem pewnego młodego klienta. Chcąc popisać się przed narzeczoną mężczyzna zamówił danie, w którym ostrość papryczki, czyli peperoncino wynosiła 8 w 15-punktowej skali. Poczuł się źle i trafił do szpitala” – czytamy w depeszy PAP.

Teraz każdy amator ostrego jedzenia zostaje skutecznie ostrzeżony zanim złoży zamówienie i nie może po konsumpcji powiedzieć, że nie spodziewał się przykrych efektów. Marturano zauważył, że najwięcej kłopotów jest z młodymi ludźmi, którzy albo chcą popisać się brawurą, albo wierzą w działanie ostrej papryczki jako mocnego afrodyzjaka. Zdarza się, że po spożyciu dania z nią tracą oddech oni oddech, a nawet dostają ataku paniki.

“Jak podkreślił, w jego rodzinnej Kalabrii peperoncino jedzą wszyscy od dzieciństwa. Ale, jak dodał, on sam nigdy nie je powyżej 2. czy 3. stopnia ostrości, bo bardziej pikantne papryczki odbierają daniom smak” – napisała Polska Agencja Prasowa.

Wprowadzona przez niego zasada podpisywania oświadczeń sprawdza się, bo część klientów rezygnuje z zamówienia dań z wyjątkowo ostrą pepperoncino.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter