Jak poinformowało Radio Kraków, najpierw połakomił się na portfel klienta jednego ze sklepów, co zarejestrowała kamera monitoringu. W momencie, kiedy policjanci zakończyli oglądanie nagrania, zostali wezwani do pobliskiej galerii handlowej, gdzie z kolei skradziono drona.
“Sprawca wpadł na gorącym uczynku. Jakież było zdziwienie funkcjonariuszy, kiedy na miejscu zobaczyli tego samego mężczyznę, którego chwilę wcześniej widzieli na sklepowym monitoringu. 32-latkowi grozi do 5 lat więzienia” – czytamy na stronie internetowej krakowskiej rozgłośni.











