Gorzej, jeśli takie sformułowania zaczynają krążyć po medialnym świecie i żyć w całkowitym oderwaniu od kontekstu, w jakim zostały upublicznione.
Nie wiem jeszcze, do której kategorii należy zaliczyć słowa jednego z najbardziej wymownych i kochających barwne wypowiedzi (zwłaszcza własne) posła Prawa i Sprawiedliwości Tadeusza Cymańskiego, który odpowiadając na pytanie dziennikarza o to, dlaczego prezes jego partii postanowił wysunąć na pierwszy medialny plan trzy parlamentarzystki: Grażybę Gęsicką, Joannę Kluzik-Rostkowską oraz Aleksandrę Natali-Świat i jakie są ich dotychczasowe zasługi, bez zastanowienia palnął: “bo one nam już dużo dały, dają i będą dawać”.
Ten bon-mot powinien natychmiast trafić do księgi skrzydlatych słów polskiej polityki. Nie wiem tylko, czy koleżanki oraz przełożeni Cymańskiego w PiS będą z niego zadowoleni, bo mimo zadeklarowanej ostatnio zmiany wizerunku, nadal różnie bywa w tej partii z poczuciem humoru i z akceptacją dwuznacznych sformułowań, zwłaszcza tego typu.
Jedno jest pewne: Janusza Palikota na pewno skręca z zazdrości.
Jerzy Bukowski











