“W poprzednich latach było to nawet 7 tysięcy wolontariuszy. W tym roku limit to 2 500” – czytamy na stronie internetowej Radia Kraków.
– Uruchomiliśmy zapisy internetowe. W tej chwili może zarejestrować się w sumie 1000 osób, natomiast kolejne 1500 będzie mogło dołączyć w dniu akcji w punktach mobilnych, które będą umiejscowione na początku tych najbardziej popularnych szlaków w Tatrach. Pomóc może każdy, niezależnie od wieku. Sprzątają z nami całe rodziny. Sprzątają młodsi, starsi. Wiadomo, że jedynym warunkiem jest pewność, że w Tatrach poradzi sobie człowiek na szlaku. Tutaj mniej chodzi o to, żeby rzeczywiście posprzątać Tatry, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że za miesiąc te śmieci, miejmy nadzieję w mniejszej ilości, ale wrócą. Natomiast głównie nam chodzi o to, żeby nieść w świat, że nie ma tolerancji dla zostawiania śmieci w przyrodzie” – powiedział krakowskiej rozgłośni Kajetan Cyganik z organizującego tę akcję Stowarzyszenia Czysta Polska.
“Z roku na rok jest coraz lepiej. W ubiegłym wolontariusze zebrali na szlakach 600 kilogramów śmieci. W czasie pierwszej edycji było to 1,5 tony” – czytamy na stronie http://www.radiokrakow.pl.
– W zeszłym roku mieliśmy mamę, która ze swoim synkiem poruszającym się na wózku inwalidzkim sprzątała szlak do Morskiego Oka i niektórzy turyści widząc, że oni idą z workiem na śmieci, że sprzątają, podchodzili do nich i pytali, czy mogę wrzucić swoje śmieci do ich worka. To jest taka sytuacja, w której człowiek z pełną butelką idzie w góry i nie potrafi znieść pustej sam – opowiedziała na antenie RK członkini Czystej Polski.
“Akcja została zorganizowana po raz pierwszy w 2012 roku. W ciągu ośmiu edycji 30 tysięcy wolontariuszy zniosło z tatrzańskich szlaków ponad pięć i pół ton śmieci” – napisano na stronie Radia Kraków.










