Oświęcim w cieniu Auschwitz

O tym, jak trudno jest żyć w mieście, które na całym świecie kojarzy się z byłym niemieckim obozem zagłady, doskonale wiedzą mieszkańcy Oświęcimia.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
30 stycznia, 2010
Post thumbnail default dark

Ich problemom przyjrzała się Telewizja TVN 24, która przygotowała reportaż z pustoszejącego w ostatnich latach Oświęcimia. Młodzi mieszkańcy wyjeżdżają, bo – jak mówią – “nie chcą żyć w cieniu cmentarza” w mieście, w którym jedyną atrakcją są warsztaty o Holokauście i szkolenia pod hasłem “jak nie zostać antysemitą”.

Z ponad miliona osób, które zwiedzają rocznie Państwowe Muzeum Auchswitz-Birkenau mało kto zatrzymuje się w Oświęcimiu. Autokary ze zwiedzającymi wjeżdżają prosto na parking pod byłym obozem.

– Turyści prawie do nas nie zaglądają. Gdyby każdy zostawił chociaż po 5 euro, miasto by rozkwitło – powiedział dziennikarce TVN 24 Mariusz Kaszuba, właściciel lokalnego pubu Układ.

Z przytoczonych przez tę stację danych opublikowanych przez Urząd Miasta wynika, że w ubiegłym roku ubyło kolejnych kilkuset mieszkańców. Od 2004 roku liczba oświęcimian zmniejszyła się o ponad 1,5 tysiąca osób, a w ciągu 20 lat o 6 tysięcy, co stanowi około 20 procent.

– Jest nawet gorzej, bo te dane to tylko na papierze. Wiele osób ma zameldowanie, a na stałe siedzi w Krakowie, w Londynie czy Warszawie. Wszędzie tylko nie tutaj. Młodzi stąd wyjeżdżają, bo nie chcą żyć w cieniu cmentarza – poskarżyła się na antenie TVN 24 pracująca w barze kanapkowym w Dublinie Anna.

Przedsiębiorców niepokoi zaś sprawa strefy ochronnej wokół muzeum. Według polskiego prawa jest to 100 metrów, ale według UNESCO aż 1000. Oznaczałoby to konieczność wyburzenia pobliskich budynków i wysiedlenia mieszkańców.

Oświęcimscy samorządowcy w liście do prezydenta Lecha Kaczyńskiego napisali, że sprawa strefy ochronnej “narusza prawa lokalnej społeczności do godnego życia i swobodnego rozwoju społeczno-gospodarczego.”

Inwestorzy, szczególnie z branży rozrywkowej, wolą jednak wstrzymać się z budowaniem czegokolwiek.

– W miejscu związanym z martyrologią, cierpieniem, smutkiem ciężko się żyje. Ludzie nabierają przekonania, że są nim jakoś naznaczeni – powiedziała reporterce TVN 24 psycholog, Anna Dzierżawska.

A właściciel Układu zapytał:

– Dlaczego w całej Polsce są ulice Ofiar Oświęcimia, Więźniów Oświęcimia? Przecież obóz to Auschwitz!

Zakłady Chemiczne “Oświęcim”, aby przetrwać, zmieniły nazwę na Firma Chemiczna “Dwory”. W Radzie Miejskiej słychać było głosy, że najlepiej byłoby zmienić nazwę samego miasta.

A przecież Oświęcim ma 800 lat, a obóz istniał tylko 5 – zakończyła swój smutny reportaż TVN 24.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter