Oscypek z Kanady?

Czy objęte ochroną Unii Europejskiej regionalne produkty wolno wytwarzać poza tradycyjnym miejscem ich pochodzenia?

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
22 października, 2016
Post thumbnail default dark

Może tak być na skutek podpisania przez Polskę porozumienia CETA z Kanadą

“- Do umowy CETA dołączona jest lista 100 spośród wszystkich nazw geograficznych chronionych w Unii Europejskiej. W tym wykazie nie ma żadnego produktu regionalnego z Polski. To oznacza, że za oceanem każdy będzie mógł produkować i sprzedawać oscypka” – powiedział “Dziennikowi Polskiemu” Bogumił Kolmasiak z Akcji Demokracja, która sprzeciwia się umowie z Kanadą w obecnym kształcie.

Zaoceanicznej konkurencji nie obawia się natomiast jeden ze znanych producentów regionalnych z Podhala Kazimierz Furczoń, według którego oscypka, bucu, czy żętycy nie da się podrobić. Sprzeciwia się jednak CETA, ponieważ umowa uderzy w polskich rolników, doprowadzając – jego zdaniem – do importu żywności genetycznie modyfikowanej.
Problemu nie widzi także Polska Izba Produktu Regionalnego i Lokalnego.

“- Nawet jeśli ktoś za oceanem wyprodukuje coś, co nie spełnia norm obowiązujących u nas, to nie będzie mógł tego sprzedać w Unii Europejskiej” – podkreśliła w rozmowie z gazetą jej pełnomocnik Grażyna Kurpińska.

Europoseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Czesław Siekierski przyznaje, że na liście unijnych produktów regionalnych uznanych przez Kanadę w porozumieniu CETA nie ma oznaczeń geograficznych ze wszystkich państw członkowskich, w tym z Polski. Dominują na niej najbardziej znane na światowych rynkach produkty z krajów starej UE. Według niego Polska nie zgłosiła swoich produktów, bo nie są one jeszcze eksportowane do Kanady.

“- Trudno zapisywać w umowach coś na wyrost. Nie zmienia to jednak faktu, że istnieje możliwość rozszerzenia listy oznaczeń geograficznych, jeśli zajdzie taka potrzeba” – zapewnił na łamach “Dziennika Polskiego”.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter