Osamotniona kandydatka

Nawet bardzo życzliwi Małgorzacie Kidawie-Błońskiej i Platformie Obywatelskiej obserwatorzy sceny politycznej, dziennikarze oraz publicyści zwracają uwagę, że nie ma ona na razie realnego wsparcia w partyjnych strukturach, które bardziej zajęte są rywalizacją o przywództwo w głównym ugrupowaniu opozycyjnym niż kampanią wyborczą swojej kandydatki na urząd Prezydenta RP.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
23 grudnia, 2019
Post thumbnail default dark

Oczywiście wszyscy politycy nie tylko PO, ale także całej Koalicji Obywatelskiej prześcigają się w werbalnych deklaracjach poparcia dla niej, z czego nic konkretnego jednak nie wynika. A przecież właśnie ona posiada – obok Andrzeja Dudy i Władysława Kosiniaka-Kamysza – najmocniejsze zaplecze partyjne, które powinno pełną parą pracować na jej rzecz od dnia prawyborów.

Skoro kandydatce brakuje osobistej charyzmy, politycznej wyrazistości, kiepsko wypada w wystąpieniach publicznych, nie ma też sformułowanych głównych założeń programowych, to jej jedyną szansą na powodzenie w postaci przejścia do drugiej tury jest oparcie się na energicznym, dobrze zorganizowanym i sprawnym medialnie sztabie. Wygląda jednak na to, że zacznie on swoją działalność dopiero po wyborze przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, czyli zdecydowanie za późno.

W tej sytuacji Małgorzacie Kidawie-Błońskiej pozostaje liczyć wyłącznie na siebie, a – jak napisałem wyżej – nie bardzo jest na kogo.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter