Jak poinformowały media, przed świętami Bożego Narodzenia na stronie internetowej słuchaczy AON pojawiło się najpierw zaproszenie na wykład Jaruzelskiego, a dwa dni później lakoniczna informacja o odwołaniu spotkania z nim przez władze tej uczelni.
Jak przypomniał “Nasz Dziennik”, w marcu ubiegłego roku spotkanie z dyktatorem stanu wojennego zorganizowano – mimo protestów części studentów – w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu. Nie wszyscy chętni mogli w nim jednak uczestniczyć i zadawać pytania, bo chroniące Jaruzelskiego Biuro Ochrony Rządu “ze względów bezpieczeństwa” nie wpuściło na salę wykładową jego przeciwników.
“Podobne spotkanie zostało również zorganizowane dwa lata temu na Akademii Humanistycznej w Pułtusku. I również tam mimo protestów studentów, a także organizacji kombatanckich rektor uczelni zdecydował się na organizację spotkania” – napisał “ND”.
Planowaną dyskusję z Jaruzelskim w AON miał poprzedzić jego krótki wykład. Biorący udział w spotkaniu mieli też zyskać możliwość “uzyskania dedykacji w najnowszej książce Pana Generała pt. <Być może to ostatnie słowo>”. Władze Akademii skutecznie przeciwstawiły się jednak niezbyt mądrej studenckiej inicjatywie.
Jerzy Bukowski
(220).jpg)










