Danka odchodzi od zmysłów, kiedy Blanka nie wraca na noc do domu. Wreszcie spotyka przemarzniętą dziewczynę pod swoim blokiem i wzywa do siebie jej rodziców. Uczennica błaga ich o wybaczenie, zrozumienie i miłość. Nazajutrz oczyszczeni z oskarżenia o gwałt uczniowie zjawiają się w szkole. Zimińska widzi, że cała sytuacja nie dała im nic do myślenia, więc zawiesza chłopców w prawach ucznia. Po południu nauczycielka odwiedza Blankę i namawia ją na powrót do szkoły. Dziewczyna nie wyobraża sobie jednak nauki w jednej klasie ze swoimi dręczycielami! Niespodziewanie, chłopcy stają w drzwiach jej mieszkania…
Problemy wychowawcze nie ominą również Basi, która przypomina Kubie o wizycie u neurologa. Przestraszony chłopak dzwoni w tajemnice do swojego taty. Mówi mu coś, co powoduje, że Andrzej natychmiast przyjeżdża do Warszawy. Starszy syn Brzozowskiej też ma spore rozterki, więc ta rozbudza w nim nadzieję, sugerując, że kłopoty Łucji to dobry moment, żeby się spotkać i wszystko naprawić. Niestety, studentka reaguje bardzo nerwowo na widok Daniela. Oświadcza Brzozowskiemu, że ma już nowego chłopaka i wyjeżdża z nim do Indii! Na drodze chłopaka ponownie pojawi się za to Ola, która proponuje mu wspólne wyjście do kina. Po seansie para bardzo miło spędza czas i żegna się pocałunkiem. Czy w powiedzeniu “stara miłość nie rdzewieje” jest ziarno prawdy?
Tymczasem Ludwika demoluje kuchnię w napadzie agresji. Henryk chce ją powstrzymać, lecz w efekcie wywiązuje się między nimi szarpanina. Nagle Magnowski chwyta się za serce i osuwa na podłogę. Kiedy dzwoni Rafał, Ludwika spokojnie oznajmia synowi, że Henryk śpi… Po niebezpiecznym incydencie Agnieszka tłumaczy partnerowi, że trzeba pomyśleć o oddaniu Ludwiki do domu opieki. Sobczak kategorycznie się na to nie zgadza! Oznajmia, że nawet gdyby musiał zrezygnować z pracy, będzie z mamą, bo jako syn jest jej to winien… Rafał ma też ogromny żal do narzeczonej. Zarzuca jej brak empatii i wygodnictwo.













