Niestosowny żart Jerzego Gorzelika, lidera RAŚ

Jeżeli jest się osobą publiczną, a w dodatku stojącą na czele budzącej spore kontrowersje organizacji (związku, stowarzyszenia, ruchu), trzeba bardzo uważać na to, co się mówi, robi, a także ubiera na siebie.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
27 maja, 2016
Post thumbnail default dark

Lider Ruchu Autonomii Śląska Jerzy Gorzelik umieścił na Facebooku swoje zdjęcie w niemieckiej czapce polowej na głowie i z karabinem mauzer model gewehr 98 w ręku na tle siedziby Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach dodając dedykowane wojewodzie Jarosławowi Wieczorkowi słowa z wiersza Władimira Majakowskiego: “słowo ostatnie ma dzisiaj towarzysz Mauzer”.

W rozmowie z Onetem Gorzelik stwierdził, że jest to żart w odpowiedzi na stanowisko prezentowane przez wojewodę, który “w swoich publicznych wypowiedziach za swe główne zadanie uznał zwalczanie <śląskiego separatyzmu>” rozpanoszonego – zdaniem przedstawiciela rządu – “w samorządowych instytucjach kultury”.

Lider RAŚ nie przewidział (a może wręcz przeciwnie?), że facebookowym wpisem wzburzy wielu internautów, którzy dopatrzyli się w jego stroju nazistowskiej symboliki.

“Po powiększeniu i wyostrzeniu zdjęcia okazuje się, że występuje on w niemieckiej czapce polowej z emblematem nazistowskiej <wrony> i (ss-mańskiej) trupiej czaszki. Takie nakrycia głowy nosili w końcowej fazie wojny zbrodniarze z formacji Waffen SS” – czytamy w portalu wPolityce.

Także toczący w przeszłości polityczne boje z RAŚ były wicewojewoda śląski Piotr Spyra uważa, że przekroczone zostały granice zdrowego rozsądku i przyzwoitości.

– Trudno powiedzieć, jaki cel chciał osiągnąć Jerzy Gorzelik, fotografując się w ten sposób. Jeżeli miał to być żart, to głupi i do końca nie wiadomo z czego lub z kogo. Performance przewodniczącego RAŚ-u będzie na pewno długo pamiętany jako jeden z barwniejszych wygłupów w wykonaniu śląskich polityków. Poważnym aspektem tej sprawy jest publiczna prezentacja nazistowskich symboli. Taki nieodpowiedzialny wybryk w wielu krajach europejskich (np. w Niemczech) praktycznie kończy karierę polityczną. Zobaczymy czy w Polsce osiągnęliśmy już zachodnie standardy kultury politycznej – powiedział Onetowi.
Gorzelik tłumaczy, że nie jest to esesmańska czapka, a niektórzy widzą wyłącznie to, co chcą widzieć.

– Mogę to oceniać wyłącznie w kategoriach obsesji. Swoją drogą, mam nadzieję, że były wicewojewoda nie złoży serii donosów na członków grup rekonstrukcyjnych, którzy na facebooku umieszczają setki zdjęć w kompletnych, niemieckich mundurach – replikował w rozmowie z portalem.

Jerzemu Gorzelikowi warto przypomnieć, że polski kodeks karny traktuje rozpowszechnianie symboli faszystowskich jako przestępstwo, a także to, iż jego zachowania są przedmiotem bacznej obserwacji, ponieważ wielu nie tylko śląskich polityków przypisuje mu antypolskie tendencje. Biorąc to pod uwagę nie sposób nie zgodzić się z podsumowaniem, jakie zamieścił opisujący ów “performance” portal wPolityce:

“Trudno powiedzieć czy jest to w wykonaniu przewodniczącego RAŚ-u głupota i nieodpowiedzialność, czy świadoma i perfidna prowokacja.”

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter