Niespodziewana deklaracja prof. Pawłowicz

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości profesor Krystyna Pawłowicz słynie z bulwersujących opinię publiczną słów i zachowań. Chyba nigdy nie zaskoczyła jej jednak tak bardzo, jak deklaracją zamieszczoną na Twitterze przy okazji składania bożonarodzeniowych życzeń:

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
18 grudnia, 2018
Post thumbnail default dark

Mój czas w polityce w te Święta dobiegł końca, teraz młodzi. Pozostaję posłem, ale tylko do końca tej kadencji. Pozdrawiam. Chcę swą polityczną aktywność zakończyć, mam dużo spraw do załatwienia, życiowego zakończenia i uporządkowania. Są sprawy, które trzeba pozałatwiać, które nie poczekają. Mam już prawie 70 lat i trzeba wszystkie swoje sprawy pozałatwiać. Polski będziemy pilnować do końca swych dni. Testament naszych przodków. Jestem szczęśliwa, że mogłam coś dla Polski realnie robić. Przy Prezesie.

Dopytywana przez internautów, czy coś poważnego dzieje się z jej zdrowiem, odpisała:

Nic. Kręgosłup siadł i konieczna pilna systematyczna rehabilitacja.

Od razu pojawiły się domysły, że może PiS chce na pewien czas “schować” kontrowersyjną posłankę, podobnie jak Antoniego Macierewicza przed poprzednimi wyborami, aby odciąć się od skrajnych i radykalnych poglądów, a zawalczyć o umiarkowany elektorat.

Prof. Pawłowicz stanowczo zaprzeczyła tym sugestiom podkreślając dobre relacje z partyjnymi koleżankami i kolegami oraz brak jakichkolwiek nacisków na nią.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter