Takiego taktu zabrakło hierarchom Cerkwi Prawosławnej, którzy nazbyt ostentacyjnie opuścili polsko-ukraińskie spotkanie w pałacu Prezydenckim z powodu niewyczytania ich nazwisk przez prowadzącego uroczystość urzędnika.
Zgadzam się, że było to skandaliczne niedopatrzenie ze strony gospodarzy i mam nadzieję, że wyniknęło ono wyłącznie z typowo polskiego bałaganu, a nie było zamierzonym afrontem. Reakcja duchownych nie należała jednak do najszczęśliwszych. O wiele lepiej i godniej zachowali by się oni, pozostając do końca na ceremonialnym spotkaniu, a dopiero później upubliczniając przed mediami swój w pełni uzasadniony żal.
Nadmierna ostentacja nie zawsze przynosi pożądane efekty i trzeba strzec się, aby nie przesadzić z jej stosowaniem, bo łatwo przesadzić. Zamiast sympatii można wtedy spotkać się z zupełnie innymi uczuciami obiektywnych – a nawet i życzliwych – obserwatorów.
Jerzy Bukowski













