Niepotrzebna ostentacja Kurskiego

Jeżeli ktoś otrzymuje od sądu kościelnego decyzję o unieważnieniu sakramentalnego małżeństwa, to nie powinien - zwłaszcza będąc osobą publiczną - zawierać kolejnego w blasku jupiterów, ponieważ może wywołać zgorszenie wiernych.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
23 lipca, 2020
Post thumbnail default dark

Szkoda, że nie rozumie tego Jacek Kurski, dziwne że nie wyperswadowali mu niestosowności urządzania okazałej ceremonii ślubnej w łagiewnickim sanktuarium świętego Jana Pawła II zaprzyjaźnieni z nim księża, a także kapłani z tej wyjątkowej dla Polaków świątyni.

Skoro oboje państwo młodzi byli już wcześniej w związkach małżeńskich, to nawet stwierdzenie ich unieważnienia nie powinno skłaniać do zawierania kolejnego w sposób, który – co łatwo było przewidzieć – może stać się powodem ataku nie tylko na nowożeńców z odzysku, ale także na Kościół. Kto jak kto, ale rasowy człowiek mediów, jakim jest Kurski, powinien o tym doskonale wiedzieć i liczyć się z wszelkimi możliwymi konsekwencjami takiej ceremonii.

Na usta ciśnie mi się kilka słów na określenie tej sytuacji, ale użyję tylko jednego, najmniej dosadnego, lecz adekwatnego: niesmaczne.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter