Nie żałuję Jachiry

Nową posłankę Koalicji Obywatelskiej spotkała już pierwsza przykrość, o czym nie omieszkała poinformować na portalu społecznościowym. Wprawdzie mężczyzna, który zwyzywał ją w pociągu za antypolską postawę w kampanii wyborczej zdobył się później na przeprosiny, ale nie wiadomo, na ile były one szczere, a na ile wymuszone.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
13 listopada, 2019
Post thumbnail default dark

Każda osoba publiczna musi liczyć się z różnymi reakcjami, zwłaszcza jeżeli nie potrafi nic poza prowokowaniem i obrażaniem. Jachira ma już w tej materii całkiem spory dorobek, musi więc zrozumieć (zdaję sobie sprawę, że to dla niej trudne zadanie), iż będzie bardzo często atakowana przez tych rodaków, dla których znieważane przez nią narodowe imponderabilia są niezwykle ważne.

Pewne formy wyrażania politykom dezaprobaty są oczywiście niedopuszczalne, a nawet karalne. Istnieje jednakże mnóstwo sposobów – także dowcipnych i złośliwych – na okazywanie im niezadowolenia, o czym wielokrotnie przekonaliśmy się po 1989 roku.

Nikt nikogo nie zmusza do udziału w życiu publicznym, ale każdy kto się na to decyduje powinien mieć twardą skórę i świadomość, że będzie krytykowany znacznie ostrzej i częściej niż tzw. szary obywatel.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter