Nie osądzony stan wojenny

Nie zamierzam respektować dziwacznej, ale - nie wiedzieć czemu - powszechnie przyjmowanej w Polsce zasady, wedle której orzeczenia sądów nie podlegają komentowaniu. Trudno mi przejść bowiem obojętnie obok skandalicznej decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie, na mocy której akt oskarżenia w sprawie przeciwko autorom i wykonawcom stanu wojennego z grudnia 1981 roku ma zostać uzupełniony przez…

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
18 maja, 2008
Post thumbnail default dark

To postanowienie sądu jest faktycznym zamknięciem drogi do osądzenia generała Wojciecha Jaruzelskiego i jego towarzyszy za popełnione przez nich zbrodnie komunistyczne. Nic dziwnego, że promienieli oni z radości, chwaląc profesjonalizm i uczciwość sądu w dążeniu do ustalenia prawdy o wydarzeniach z przed prawie 27 lat, w których odegrali niechlubne role zdrajców Polski.

Tak prokuratorzy z IPN, jak i historycy zgodnie podkreślają, że można oczywiście przesłuchać wskazanych przez sąd świadków, jak również wystąpić do władz Federacji Rosyjskiej o udostępnienie archiwów, dotyczących genezy wprowadzenia w PRL stanu wojennego, tylko że nie będzie to miało większego znaczenia dla procesu. Zgromadzony przez pion prokuratorski Instytutu i zawarty w akcie oskarżenia materiał dowodowy jest bowiem na tyle mocny, że powinien w zupełności wystarczyć do przeprowadzenia przewodu sądowego.

Moje rozgoryczenie dodatkowo potęguje fakt, że to Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie złożyło kilka lat temu do IPN doniesienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia zbrodni komunistycznej przez twórców stanu wojennego. Z wielką radością dowiedzieliśmy się w 2004 roku, że prokuratorzy Instytutu rozpoczęli śledztwo w tej sprawie, zakończone sformułowaniem i skierowaniem do sądu aktu oskarżenia.

Teraz wśród krakowskich kombatantów zapanowały zgoła inne nastroje. Nie ulega bowiem wątpliwości, że decyzja Sądu Okręgowego w Warszawie praktycznie przekreśla możliwość zakończenia procesu zanim umrą wiekowi już w większości i schorowani oskarżeni, nawet jeżeli prokuratorzy IPN błyskawicznie przystąpią do uzupełniania materiału dowodowego.

Można oczywiście skwitować tę sytuację gładkim powiedzeniem, że autorów stanu wojennego najlepiej osądzi historia. Zgadzam się z tym, ale nie rozumiem, dlaczego wcześniej nie może tego uczynić niezawisły sąd niepodległego państwa.

dr Jerzy Bukowski
hm
rzecznik POKiN

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter