Nie ma żadnych centrowych wyborców

Przed każdymi wyborami startujący w nich kandydaci starają się pozyskać dla siebie mityczne centrum. Nazywają tę operację poszerzaniem tzw. żelaznego elektoratu.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
15 lutego, 2020
Post thumbnail default dark

Owszem, spora część Polaków nie ma wyrazistych poglądów politycznych, ale nie znaczy to wcale, że stanowią jakiekolwiek centrum. Oni po prostu głosują bez większego rozeznania, często bez głębszej motywacji, pod wpływem różnych przypadkowych czynników, jak choćby prezencja, gestykulacja, czy sposób mówienia lub zachowania kandydatów.

Nazywanie tej grupy wyborców centrowymi jest więc nieporozumieniem, a próby schlebiania im dowodem niedojrzałości naszych polityków, którym znacznie więcej korzyści przyniesie przyciągnięcie do siebie i do swojego programu pewnej części niezdecydowanych politycznie rodaków, aniżeli szukanie ich w nie istniejącym centrum.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter